Drodzy Czytelnicy

Wciąż jeszcze piszecie do nas, że nie przyjmujecie do wiadomości faktu, że przestałyśmy pisać tego bloga i prosicie, żeby pisać cokolwiek i chociaż raz na jakiś czas. Nie ma co panikować:-) przecież podałyśmy informację, że będziemy kontynuować blogowanie w naTemat.pl
Co prawda tam obowiązuje inna formuła pisania, bo pisze się rzadziej, za to dłuższe teksty, ale staramy się tam publikować równie ciekawe teksty, co w Onecie, a może nawet ciekawsze:-) Poza tym, pisanie do naTemat.pl jest dla nas bardziej nobilitujące, ponieważ blogerem zostaje się tam na zaproszenie redakcji portalu, jesteśmy więc w zacnym, aczkolwiek niewielkim gronie znanych publicystów. Jest to dla nas wyróżnienie, duże wyzwanie i szczerze mówiąc, współpraca z naTemat.pl znacznie bardziej nam się podoba niż współpraca z Onetem, gdzie pisać każdy może (trochę lepiej lub trochę gorzej), byleby tylko było dużo „wejść” na bloga i Onet mógłby zamieszczać tam reklamy, które są dochodowe dla portalu, nie dla blogera:-(

I jeszcze jeden aspekt…. Zakończyłyśmy pisanie bloga na Onecie również jako akt naszego protestu wobec tego portalu. Po pierwsze, Onet nie wywiązał się z patronatu medialnego nad naszą książką „Księżyc zza nikabu”, po drugie, nie zezwolił na przeprowadzenie z nami wywiadu przez red. Annę Garaj, której wywiad z Moniką Abdelaziz zrobiony w ubiegłym roku, pobił rekordy oglądalności

http://kobieta.onet.pl/polka-ktora-zostala-muzulmanka/96zzs?fb_action_ids=10203754997703555&fb_action_types=og.shares

De facto, Anna Garaj, świetna dziennikarka, została w ogóle zwolniona z pracy w Onecie (mamy nadzieję, że znajdzie lepszą), a my przestałyśmy mieć ochotę na jakąkolwiek współpracę z tym portalem, którego działania trudno nam zrozumieć.
Zachęcamy zatem do czytania:
monikaabdelaziz.natemat.pl
ewazarychta.natemat.pl oraz do zaglądania na nasz fanpage na FB www.facebook.com/ksiezyzzzanikabu

Tam też będą publikowane informacje o naszych nowych książkach.

Jeszcze raz pozdrawiamy Was wszystkich bardzo serdecznie:-)

Monika Abdelaziz i Ewa Zarychta

4 Komentarze

  1. Bardzo chętnie przeczytalabym waszego bloga o np.życiu w Niemczech. Może czas na założenie bloga na innej domenie? Ja niestety portalu na temat nie lubię z wielu powodów… jeśli zalozylybyscie własną stronę na pewno będę zaglądać :)

    • Myślałyśmy o założeniu własnej strony, ale obsługa techniczna takiego przedsięwzięcia trochę nas przeraża. Nam się dobrze współpracuje z naTemat.pl:-) tam jest stosunkowo niewielkie grono blogerów i umożliwia to bezpośredni kontakt z redakcją. Oni wspierają swoich blogerów, doceniają ich pracę, w przeciwieństwie do Onetu… Ale może kiedyś, jak będziemy bardziej sławne, założymy sobie własną stronę.
      Pozdrawiamy serdecznie

  2. buuu wstrętny onet ! ale my tak kochamy tu wasz blog… bardzo fajnie by było gdyby był dalej prowadzony o Monice w Niemczech ! „Na Temat” ok ale tam to jest dużo rzadziej i tak bardziej „patetycznie” to już nie to ! straciłyście siły zapał chęć do „zwykłego” blogowania ? :(

    • Rzeczywiście, trochę tak jest, że straciłyśmy siły zapał chęć do zwykłego blogowania, bo takowe jest bardzo czasochłonne i absorbujące. Zachęcam jednak do czytania naTemat,pl, bo wpisy tam zamieszczane wcale nie są patetyczne, tematyka jest różnorodna i podoba nam się to, że relacje między Redakcją a piszącymi autorami nie są takie bezosobowe, jak w większości portali internetowych. Ostatnio pisałam o typowym hiszpańskim śniadaniu „pitufo” – bardzo lekki tekst i miał dużo wejść, czytelnicy go chętnie czytali. Może dlatego, że pokazał się na stronie głównej serwisu:-) Co, niestety, w Onecie w ostatnich kilku miesiącach już nam się nie zadarzało:-( a musimy dbać o publicity w zwiążku z pracą nad naszymi nowymi książkami.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Ewa

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.