Emeryckie życie w Sharmie, czyli europejscy rezydenci

Niewątpliwie fajnie jest spędzać emeryturę wygrzewając stare kości w ciepłym kraju:-) I to, prowadząc dostatnie życie, za stosunkowo niewielkie pieniądze. W Sharm el Sheikh najwięcej jest rezydentów Brytyjczyków i Włochów. Są tu całe osiedla, na których większość mieszkańców stanowią te właśnie nacje. Brytyjczyków jest zresztą pełno wszędzie na świecie, bo czują się jak u siebie jeszcze od czasów kolonialnych. W moim sąsiedztwie, w dzielnicy Nabq, np. na osiedlu Egyptian Experience królują Anglicy, a na osiedlu przy hotelu Sea Beach słychać głównie rozbawionych Włochów. W ciągu dnia siedzą na słońcu przy basenach, a wieczorami biesiadują w grupach. Anglicy piją piwo we własnym gronie, albo wychodzą razem do pubu, np. Three Crowns, gdzie można również zjeść dobrego steka. Włosi spotykają się we włoskich trattoriach na osiedlu Delta Sharm lub w pizzerii Melody na Old Markecie, a często na tarasach swoich apartamentów, gdzie zajadają się makaronami popijając wino, niestety egipskiej produkcji, bo o smaku Chianti można tu tylko powspominać. Większość tych emerytowanch rezydentów żyje we własnych enklawach, nie bratając się specjalnie z lokalnymi społecznościami Egipcjan.

Wbrew pozorom i powierzchownym opiniom wcale nie ma dużo związków mocno dojrzałych wiekiem Europejek z młodymi Egipcjanami. Trzymają się one ze swoimi leciwymi „białasami” lub są same (nie muszą nikomu prać skarpet i zbierać gaci z podłogi), jeśli wcześniej owdowiały lub rozwiodły się, a raczej zostały porzucone przez mężów na rzecz dużo młodszych parnterek życiowych.

Mieszkania zostały pokupowane w okresie największej prosperity Sharmu, czyli 8-10 lat temu i niestety, zostały mocno przepłacone. Od mniej więcej 5 lat ceny nieruchomości zaczęły spadać i obecnie można kupić dwupokojowe mieszkanie już za równowartość 90 tys. złotych polskich. Oczywiście na tych mniej renomowanych osiedlach, ale również wyposażonych w baseny i ogrody. Na wszystkich tych „developmentach”, mniej lub bardziej luksusowych, można też mieć za sąsiadów Egipcjan, ale oni są głównie najemcami, rzadziej właścicielami, bo przyjechali do Sharm el Sheikh do pracy, a swoje własne mieszkania mają gdzieś tam w Kairze, albo innym wielkim mieście. Zwykle nie nawiązują się sąsiedzkie przyjaźnie między Europejczykami a Egipcjanami, bo ci pierwsi wolą trzymać się od tych drugich na bezpieczny dystans, żeby nie pozwolić na zbyt nachalne naruszanie swojej przestrzeni prywatnej, zarówno osobistej jak i rodzinnej. Bo Egipcjanie czasem na prawdę nie wiedzą, gdzie jest granica cudzej prywatności.

Zdarzają się jednak historie dość zaskakujące. Z zakończeniem innym, niż można by się spodziewać. Taką historię opowiedziała mi Bożena, wspólna przyjaciółka moja i Moniki, przysposobiona dodatkowa babcia Mahmoudka, która od 12 lat mieszka w Sharmie, we własnym zakupionym 10 lat temu eleganckim mieszkaniu. Bożena otrzymuje 1100 zł polskiej emerytury i nie naruszając zasobów finansowych zgromadzonych na „czarną” godzinę, ta kwota wystarcza jej na przyzwoity poziom funkcjonowania tu, łącznie z regularnymi wizytami u włoskiej fryzjerki. Trzyma się zdrowo, więc nie musi wydawać połowy emerytury na lekarzy i leki.

Ale historia, którą chcę tu przytoczyć, nie dotyczy osobiście Bożeny, a jej znajomej Włoszki…..

150 Komentarze

    • Ja też czekam, szczególnie na informację jak wygląda opieka zdrowotna dla polskiego emeryta w Egipcie za te 1100 zł emerytury ? Czy szpital, pogotowie, albo banalna wizyta prywatna u lekarza (Egipcjanina ? z angielskim?niemieckim?)
      z prywatnie wykupionymi lekami, pozwala mu zachwycać się piaskiem i 40′ C w cieniu, czy może na leczenie serca albo arteriosklerozy ma lecieć co miesiąc do Polski ?

  1. Hej Monika! Czytam od dawna Twojego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem, zwłaszcza, żę sama jestem w związku z muzułmaninem. Niestety ostatnio na naszej drodze pojawiły się problemy, ja nie wiem co mam robić. Będę bardzo wdzięczna, jeżeli będziesz się mogła ze mną skontaktować i ze mną porozmawiać, ponieważ bardzo podziwiam Twoją decyzję i determinację i bardzo potrzebuję Twojej pomocy. Z góry bardzo dziękuję za pomoc i za kontakt za mną.

    • Hej Aleksandra jak chcesz pogadac o zyciu z muzulmaninem sluze pomoca ja jestem muzumlmanka i jestem z moim mezem od 12 lat .Jak chcesz to napisz do mnie

    • Pani Aleksandra ma „motylki w brzuchu” i choćby nie wiem jak racjonalnie ktoś starał się jej wytłumaczyć to przysłowie że „miłość gorsz od sraczki” w tym przypadku się sprawdza-lepsza zemsta faraona razy 1000 niż spędzić resztę życia z człowiekiem o tak odmiennej religii i kulturze nie wspominając o przepaści cywilizacyjnej krajów z jakich się wywodzicie.
      …upłynie jeszcze troszkę czasu ale jeśli dobrze poobserwujesz to tak ” roku piekiełka” może zmądrzejesz…
      pozdrawiam

  2. Cześć Monika, to jeszcze raz ja. Wiem, jak dużo macie pracy i komentarzy, ale naprawdę potrzebuję Twojej pomocy. Życie z muzułmaninem nie jest łatwe, ale ja się chcę zmienić dla niego. Jestem jeszcze bardzo młoda – mam tylko 23 lata, z moim partnerem jestem od 1,5 roku. To nie jest wprawdzie bardzo długo, ale ja wiem, czego chce. Ja zmieniłam moje życie. Na początku dla niego, ale teraz wiem, że robiłąm to też dla siebie. NIestety w ostatnim czasie zaczęło się coś psuć, kłóciliśmy się, wiem, że jego rodzina mnie nie akceptuje. Byłam z tego powodu bardzo rozżalona, powiedziałam o jedno zdanie za dużo. To sprawiło, że on sie teraz boi być dalej ze mną, bo myśli, żę jestem jak wszystkie europejki, które po pewnym czasie nie mają po prostu ochoty żyć tak dalej i zabierają dzieci i uciekają. Ja nie chce żęby on tak myślał, ja sie zmieniłam, ja go kocham i chce z nim być. Dlatego potrzebuje twojej pomocy, Twojej porady. Wiem, że dostajesz takich komenatarzy pewnie milion dziennie, ale bardzo bym CIę prosiła nawet o chwilkę rozmowy, o pięć minut rozmowy ze mną i porady, co mam zrobić, bo ja wiem, żę ja nie potrafię bez niego więcej żyć, że ja nie chce wracać do mojego starego życia. Błagam, pomóż mi. Aleksandra

    • Aleksandra, Ty jestes jeszcze bardzo mloda. Przygotuj sobie 2 kartki papieru. Na jednej pisz co w swoim partnerze widzisz pozytywnego a na drugiej pisz co negatywnego. Po kilku miesiacach przeanalizuj , ktore cechy przewazaja. Pamietaj o waznosci cechy tez. Wtedy odroznisz milosc od zauroczenia. Trzeba tez odroznic MILOSC do POTRZEBY. Ty kochasz czy tylko potrzebujesz te osobe. Zycze szczescia

    • Dlaczego w zwiazkach Polek z muzulmaninami, to Polki się zmieniają, ustępują, rezygnują ze swoich zasad i wiary? W imię „miłości” chcesz się wyrzec swojej tożsamości? Dlaczego Twój chłopak się nie zmieni dla Ciebie? Myślisz się jak mu się całkowicie oddasz, podporządkujesz, to on będzie Ci za to wdzięczny i będziecie żyć długo i szcześliwie? Jesteś strasznie naiwna i masz niskie poczucie wlasnej wartosci, skoro uwierzylas, ze tylko zmieniajac siebie mozesz byc kochana i akceptowana.

      • Jestem w zwiazku z muzelumaninem i niczego nie zmienilam w swoim zyciu, szczegolnie mojej religii i praktyk, roznica polega na tym, ze ktos kto probuje za wszelka cene zmieniac radykalnie swoje zycie w imie milosci, to taki zwiazek z bez pryszszlosci. Niestety czesto dziewczyny sa naiwne i nie mysla o tym, a prawda jest taka, ze tesciowa to swietosc u Katolikow rowniez

    • Aleksandro,
      wielkim smutkiem napawają mnie Twoje prośby o pomoc do autorki bloga. A wiesz dlaczego? Bo zacząłem się zastanawiać jak bardzo trzeba być naiwnym, by wierzyć, że w rok czy dwa dasz radę zmienić się na tyle i to bezpowrotnie? Jak naiwnym trzeba być, by się zmieniać diametralnie dla kogoś innego? Jak naiwnym trzeba być, by wierzyć, że ktoś kto oczekuje od Ciebie istotnych przemian w ogóle Cię kocha?
      Dla mnie to wygląda tak: facet w swojej głowie ma jakiś „ideał” kobiety – religijna, brunetka, piwne oczy, miseczka D, opiekuńcza i niezaradna, na przykład. Znajduje dziewczynę, która mu się podoba, ale nie jest religijna, blondynka, niebieskie oczy, miseczka B, indywidualistka, businesswoman. a) co zostanie z tej dziewczyny, jeśli spróbuje zmienić się w jego ideał?, b) czy on kocha tę dziewczynę czy ten ideał?
      Nie odpowiadaj, ale zastanów się czy on kiedykolwiek Cię kochał jako Ciebie… I czy Ty, jako Ty, czujesz się kochana. Co, jeśli jego ideał ma w charakterystyce również „lubi siedzieć w piwnicy”. Zamkniesz się w tej piwnicy z własnej woli?

    • Ola, poczekaj jeszcze z 1,5 roku i zobaczymy co powiesz kiedy zacznie sprowadzać kolejne ‚pretendentki’ do miana żony…albo co gorsza kiedy weźmiecie ślub i zacznie Cię regularnie lać bo wtedy będziesz już jego własnością…i zaczną pojawiać się kolejne żony…
      Miłość rzeczywiście jest ślepa.
      Nie piszę tego wszystkiego żeby Cię zdenerwować ani żeby Cię dopiec. Jest mi Ciebie zwyczajnie, po ludzku żal.
      Dziewczyno, ratuj się póki możesz…

      • u mnie wlasnie tak bylo. Po 3 dobrych latach zaczelo sie pieklo tylko dlatego ze bylam ciekawa gdzie wychodzi, kim jest kobieta z ktora go widzialam na miescie, dlaczego chce abym siedziala w domu I nie korzystala z zycia razem z nim lub chociaz osobno. Ja rowniez jak wszystkie poprzedniczki robilam wszystko aby on byl zadowolony I to ja sie zmienilam do tego stopnia ze kiedy pobil mnie ktorys raz otworzyly sie moje oczy I zrozumialam ze nie bylo to warte funta klakow jak mowi powiedzenie. Oni wszyscy sa tacy sami predzej lub pozniej kobieta jest dla nich tylko przedmiotem od chwili kiedy maja juz nowa milosc. Opamietajcie sie ! ja nie umialam w pore sie wycofac I wydawalo mi sie ze moj facet jest inny I nikomu nie wierzylam w to co slyszalam a teraz potwierdzam to co mowia inne skrzywdzone kobiety

    • jak można zmieniać się dla kogoś?! ktoś kto cię kocha akceptuje cię taką jaka jesteś. zmienianie siebie dla kogoś to okłamywanie się. po jakimś czasie będziesz nieszczęśliwa, bo nie będziesz czuła się sobą. nigdy tego nie pojmę … w Polsce jest dużo fajnych mężczyzn, znajdź sobie kogoś tu, w swojej kulturze, kto ( i jego rodzina ) zaakceptuje cię taką jaka jesteś, a nie będzie lepił jak figurkę z plasteliny – jak mu się podoba. Nigdy nie zrozumiem dlaczego Polki dają się tak omotać obcokrajowcom, w dodatku z tak odmiennej kultury … jesteś jeszcze młoda, opamiętaj się, zajmij się nauką i znajdź sobie męża w Polsce – swoim kraju.

    • Z zawodu jestem psychologiem z ponad 20 letnim doświadczeniem. Dam Ci prostą i skuteczną radę, która działa na całym świecie. Przeproś męża i POROZMAWIAJ z nim, wyjaśnij mu, dlaczego tak zareagowałaś, czego oczekujesz itp. To naprawdę proste.

    • Też dowaliłaś do pieca…wiem, że milion to przenośnia ale mimo wszystko….. niby głupich nie sieją sami rosną ale nie sądzę, że nawet przy sprzyjającym klimacie rosło ich więcej niż kilkadziesiąt rocznie. Taka liczbę roślinek można potraktować jak chwast. Trudno zawsze coś się musi zmarnować.

    • Jak musisz sie zmieniac, tylko po to zeby byc z facetem, to od razu Ci mowie, zebys dala sobie spokoj. Zycie w zwiazku nie polega na byciu kims innym, tylko na byciu soba z kims innym.

    • Witaj Aleksandro,
      Ja tez przeszlam na islam dla mojego meza. Jestem pewna ze wszystko sie ustatkuje powoli. Musisz miec cierpliwosc, ktorej nam europejkom brak . U mnie na poczatku bylo wspaniale ale jak wyjechalismy z Polski i pojawily sie dzieci to wszystko sie zmienilo. Ale pokazalam ze jestem mojego meza warta i przetrwalam najtrudniejszy okres. Odkad maz wzial druga zone jest lepiej i bardziej mnie szanuje. Modle sie zeby i tobie sie udalo.

        • No bo ma spokoj, widac ma druga zone do seksu a ta pierwsza do gotowania i sprzatania. Nie kazdy moze sobie pozwolic na dwie zony, to kosztuje utrzymac dwie kobiety.

        • A co ma zrobić? Pan mąż zabrał paszport, z domu bez jego zgody nie wyjdzie ,by coś w swoim życiu zmienić . Żadnych praw , w tym do własnych dzieci, nie ma. Gdy się zacznie stawiać pan mąż może ją publicznie wychłostać przy pełnej akceptacji otoczenia i zgodnie z literą prawa. Jedyne co jej pozostaje to być posłuszną i wmawiać sobie , że jest dobrze.

    • Daj sobie z nim spokój. Wszystko się uspokoi, znajdziesz sobie kogoś, kto będzie Cię szanował nie tylko na początku, ale do końca życia, jego rodzina też. Tak będziesz miała problemy przez całe życie, a jak dojdą do tego dzieci, to to będzie ciągnęło się za Tobą do końca życia.

      • jeśli jego rodzina Cię nie akceptuje, to nie masz co się łudzić
        nawet jeśli się zmienisz (nie wiem po co) to sprawa jest beznadziejna
        rodzina to podstawa, żaden facet muzułmanin nie przeciwstawi się rodzinie
        zapomnij, że będzie lepiej
        im wcześniej to zrozumiesz, tym lepiej..

    • dziewczyno, Ty się chcesz dla Niego zmieniać? Może niech On dla Ciebie się zmieni. A najlepiej – uciekaj gdzie pieprz rośnie, bo nawet jak się zmienisz, to zawsze będziesz wbrew sobie. A czas lecie i Twoje życie ucieka. Masz być sobą, a nie kimś dla Jego Rodziny. Żenił się z Tobą, jaka byłaś. Jak się boi swojej rodziny, to niech z nią sam siedzi. Albo ucieka z Tobą do Polski.

    • Wiem, że to zabrzmi przykro, ale ciesz się, że Twój związek się rozpada. Nie bierz przykładu z autorki bloga, bo Ona miała niezwykłe szczęście i trafiła na dobrego człowieka i dobrą rodzinę. Brutalna prawda jest taka, że kobieta stanowi własność muzułmanina, a rodzina i sąsiedzi dbają o to, aby jego stosunek był „właściwy”, by nie dawał złego przykładu innym kobietom, które mogły by się zbuntować. Jeżeli czujesz, że jego rodzina Cię nie akceptuje, to uwierz mi, oni zrobią wszystko, aby go uwolnić z Twojego wpływu. Jednak prawdziwa zabawa zacznie się, gdy pojawią się dzieci… Uciekaj, póki jeszcze możesz! Z pewnością znajdziesz normalnego faceta, z którym szczęśliwie ułożysz sobie życie. Na razie pchasz się do piekła

    • Witam świetnie zapowiadajaca się historia. Mam na mysli hitorie Bożeny. Aleksandro, swoją historie napiszesz sama i oby oszczedzila nadmiaru łez. Poradzić ci moge rozmowe z psychologiem- teraputą. Sam znalazlem rozwiazania dopiero gdzy poprowadzil mnie ktoś, kto nie fanzoli co mu się wydaje , tylko traktuje cie profesjonalnie i działa w twoim interesie. Pozdrawiam powodzenia

  3. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg :)

    Odchodząc od tematu wpisu. Bardzo lubię tu zaglądać. Dowiaduję się mnóstwa ciekawych rzeczy, a czytanie tych ciekawostek i historii sprawia mi prawdziwą przyjemność :)

  4. Witam serdecznie,

    czy mogłabym poprosić o adres mailowy do Ciebie droga Moniko?
    Chciałam zapytać Cię o kilka rzeczy ale prywatnie , nie na blogu.

    Będę wdzięczna
    Pozdrawiam serdecznie

    P.S.

    BLOG JEST FANTASTYCZNY !!! ŻYCZĘ CI SZCZĘŚCIA !!!

  5. „Nie bratając się z Egipcjanami” – to pachnie za jakiś czas pogromem! Jeśli ktoś przyjeżdża do czyjegoś kraju i nie asymiluje się, ale tworzy oddzielną społeczność, ma jak w banku, że wzbudza wrogość tubylców i że prędzej czy później dojdzie do ataku. A już szczególnie dotyczy to przypadku, gdy ta społeczność żyje na wyższym poziomie od tubylców.

  6. Witam,
    A nie lepiej, żebyście pojechały tam, zostały, mieszkały
    i te swoje przemyślenia zostawiły na terenie Egiptu?

    Tak cudownie, a szukacie dalej kontaktu z Polską, językiem ojczystym.

    Jedna na milion trafi w miarę ogarniętego/otwartego muzułmanina, a reszta to płacze i żale z powodów różnic kulturowo religijnych.

    Rozumiem, że Pani się udało, ale proszę nie mącić w głowach młodym dziewczynom, które w 99% narobią sobie tylko problemów życiowych takimi decyzjami, chyba, że bierze Pani także odpowiedzialność za te „propagandę”.

    Pozdrawiam
    Maciej

    • Maciej,
      dokładnie o to samo chcialem zapytać – co autorka poradzi kobiecie, która wyjechała za muzłumaninem do jego kraju a tam nie było różowo tylko bicie i poniewieranie? Czy bierze za to odpowiedzialność? Dla paru groszy zarobku z odsłon bloga nie warto mieszać ludziom w głowach.

  7. proponuje wszystkim emerytom z Polski wyjechac na stałe do krajów typu Egipt, wiele krajów Azji np. Chiny, Tajlandia, Wietnam itp gdzie za okolo tysiąca złotych mozna zyc na pewno godniej niz u nas w kraju.

  8. Hej Aleksandra, a moze to on niech sie tez zmieni dla ciebie jesli kocha. I co to ma znaczyc ze on sie boi pokazac ciebue swojej rodzinie? Jest po ich stronie? Z ta kultura I religja trzeba uwazac bo tak na prawde w praniu wyjdzie na jaw ze kobieta jest dla nich do lozka I do uslugiwania. No I jeszcze do wychowysania dzieci. Tylko na poczatku jest pieknie, romantycznie, kwiaty… a jesli te europejki uciekaja od nich z dziecmi to przeciez maja powod. Byly zle traktowane, nieraz bardzo zle. Zastanow sie czy nie popelniasz bledu wiazac sie z nim. Bledu na ale zycie. Jesli para sie kocha to ugody I zmiany powinny byc obopolne. A tu cos mi sie widzi ze on juz chce cie przerobic na muzulmanska zone – sluzaca, zeby cie rodzina zaakceptowala.

  9. A mnie się marzy zamieszkanie w Sarajewie. Blisko,ciepło,egzotycznie i trochę bardziej „europejsko”. Ktoś wie jak z cenami? Za dwa lata emerytura w wys. ok.2400 zł. (Prognoza ZUS).

  10. Dziewczyny wracajcie…..Każdy popełnia błędy.Czeka na was wielkanocny świąteczny stół,pyszne truskawki , wspaniałe lato z deszczem od czasu do czasu i chłodnymi orzeźwiającymi nocami, gdzie się nie obejrzycie pełno zieleni, brak tumanów piasku w powietrzu, przebarwiające sie jesienią liście, pyszne jabłuszka i śliweczki, spadające zimą płatki sniegu, cudowne przedświąteczne zakupy, pełno znajomych mówiących w waszym języku i rozumiejących wasze problemy, rozwijający się kraj i coraz więcej pracy różnego typu.Tu jest bezpiecznie- nikt nikogo nie morduje, życie ludzkie się szanuje.Bigos,żurek,barszcz czerwony, pierogi,schabowy, i wiele wiele innych. Bóg na was czeka w tym kraju-wasze dzieci będą wam wdzieczne ,że wróciłyście.Ja tak czy inaczej życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam

    • popieram w 100% :) a jak wracacie do Warszawy, to z chęcią się z Wami spotkam i osobiście powiem, że nie ma to jak w Polsce ;-) Wiązanie się z ludźmi z tak bardzo odmiennej kultury jest w 99% skazane na niepowodzenie. Myślcie o swoich dzieciach, o przyszłości. Póki nie macie dzieci, zostawcie ten bajzel jak najszybciej.

  11. Monia usunęła mój poprzedni post. Zadam więc pytanie. Jaki wygląda życie europejskiej dziewczyny w świecie Islamu , która ma teraz ok 50 lat ,a która 25 lat temu pełna planów na przyszłość, marząca o karierze naukowej, sportowej, w biznesie , kończąc studia poznała jakiegoś Alego czy Hassana i wyjechała z nim do Egiptu, Syrii, Iranu , Pakistanu . Co robi teraz jeśli jej ukochany nie okazał się synem szejka , a zwykłym urzędnikiem niskiego szczebla w zapadłej dziurze na prowicji, albo co gorsza gdy nawet to mu się nie udało i pasie kozy . Co z jej planami , jak wygląda jej życie poza tym , że ma co jeść i gdzie spać.

  12. Witam jestem zainteresowany zakupem i zamieszkaniem w tej miejscowości co ty na to czekam na odniesienie się do mojego pytania

    • Ja pracując w Polsce jako wykładowca na wyższej uczelni (anglistka) wydawałam na ogrzewanie ponad połowę swojej pensji, nie emerytury:-(

      • To nie wiem na jakiej uczelni pracowałaś Moniko i na jakich warunkach, bo ja na ogrzanie gazem ziemnym domu jednorodzinnego o pow. 140 m 2 + ciepła woda użytkowa , wydaję ok. 4000zł w ciągu roku. Czyli ok. 330 zł miesięcznie.

        • To nie Monika pisała o tym, tylko ja, jej matka. W wolnej chwili zeskanuję Panu mój ostatni rachunek za gaz (dom w Polsce mamy ogrzewany gazem, 148 m2) i wyślę na maila. Pracowałam ponad 30 lat na tzw. umowę o pracę na stanowisku „starszy wykładowca” i nauczycielska emerytura nie wystarczyła mi na zapłacenie tego rachunku:-) Ale jakoś sobie radzę:-)

          Ewa Z.

          • Oczywiście, w sezonie grzewczym rachunki za gaz są na poziomie 700 zł, ale gdy się to rozłoży na 12 miesięcy jest to znośna kwota.

  13. czytajac komentarze dam wam rade. nie wychodzcie zamaz za ludzi innej wiary… wiem ze nie posluchacie,
    sam planuje slub z osoba z nie mojej kultury, i sa problemy czasami banalne
    a w przypadku konfiguracji z islamem to … ciezko

  14. Witam pani Moniko:)
    Ostatnio czytałem pani artykuł na temat Generała i już prezydenta Sisi. Mam takie wrażenie, że temu byłemu generałowi do końca bym nie ufał. W końcu to on obalił podkreślam nie legalnie wybranego po raz pierwszy demokratycznie wybranego prezydenta Morsiego. Bractwo Muzułmańskie mu tego tak szybko nie wybaczy znając ich determinacje. Nie sądzę aby udało mu się przeprowadzić głębokie reformy, które są bardzo potrzebne zadłużonemu w Arabii Saudyjskiej i Katarze Egiptowi. Już są nie wypłacalni, a zadłużenie rośnie z odsetkami. Egipski funt stracił ponad 25 % swojej wartości. Pamiętam, jak mieszkając prze kilka lat w Egipcie wymieniałem Egipskie funty na Brytyjskie Funty. Miałem w ręku dwie koperty egipski funtów a za to dostałem kilka brytyjskich banknotów. Inflacja jak za czasów głębokiego PRL. Ile zarabiają Egipcjanie to wie pani doskonale. Płaca minimalna, która już jak dobrze pamiętam powinna funkcjonować od 2 lat. Jest jak sądzę tylko na papierze. Bezrobocie w śród młodych ludzi przewyższa ponad 25 % jak i nie więcej. Społeczeństw w kraju jest bardzo podzielone. klasa średnia kurczy się z dnia na dzień. Pozostaje rozwarstwienie społeczeństwa nie pozostawia złudzeń, którym kierunku zmierza Egipt. Pamiętam taką wizyte w jednym z bardzo popularnych restauracji w Aleksadrii wśród Egipskiej klasy średniej i wyższej. Spotkaliśmy tam dwie bardzo miłe dziewczyny, ubrane w stylu typowym z Europy. Zaczeliśmy rozmawiać najpierw po angielksu. Okazało się , że dziewczyny studiowały w Niemczech, tak się złożyło że ja studiowałęm w Austrii i przeszliśmy na niemiecki. Pytam ich jednak dlaczego w Egicpie jest takie rozwarstwienie społeczne. I dlaczego ludzie nawzajem się nei szanują i gardzą sobą nawzajem. One jakby nei potrafiły na to odopowiedzieć. Kolega Francuz, zmeinił szybko temat. Ale w mojej głowie pozostało pytanie, które nie dawało mi spokoju przez dłuższy czas. Pamiętam jak często rozmawiałęm z ludzmi z ulicy i Egipcjanie z którymi pracowałęm uważali to za jakiegoś rodzaju chańbę. Nie wiem dlaczego oni na wzajem się nei szanują, nie widzą porblemów, które ich również dotyczą. Myśle, że aby zmienić mętalność Egipcjan i pokazać im czym jest wolność i demokracja to jest ogromne wyzwanie na, które według mnie Egipt nie jest gotowy. Nie teraz. Ale na pewo jest gotowy aby ich edukować i uczyć czy jest demoracja i jak ją postrzegać oczywiście w realiach życia w Egicpie. Czasami moi znajomi, prawnicy, lekarze, chcielby takiej demokracji i rozwoju gospodarki podobnej do Turcji. Ale Egipska niecierpliwośc nie pozwala mi tego widzieć . Nie wspominając już o tej PATOLOGI Z wycinaniem dziewczynką łechtaczek, ukrywanych przed całym światem. Mój kolega, Polak, który spędził ponad 25 lat w Egicpie odwarzył się napisać bardzo zdecydowany i odważny artykuł na temn temat na łamach Gazety Wyborczej latem 2014 roku.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Marcin Góny

    • Kochany, jeżeli chcesz żeby traktowano Cie poważnie to nie rób błędów ortograficznych. Sorr y, to nie złościwość, podobają mi się Twoje Argumenty.

    • Latem trzeba trochę płacić za klimatyzację. To nie jest tak, że są tylko koszty wyżywienia się:-)

    • No ! Nie porównuj pięknego i zamożnego Madrytu do tych brudasów!!!! W Madrycie kobiety umieją czytać i pisać,chodzą do kina,teatru,opery i muzeów.Ciepło też jest,ale nie leje się żar przez cały rok.Śmieci nie walają się po ulicach,a na ulicy nikt cię nie zaczepia i nie nagabuje.

    • Można sobie tam wykupić dodatkowe do prywatnych klinik i szpitali. Albo płacić każdorazowo za usługę z dużą zniżką dla rezydentów. A w Polsce i tak się za wszystko płaci w służbie zdrowia. Dostęp do bezpłatnej służby zdrowia w Polsce to mit. Niestety:-(

      • zapraszam do Holandii…tu wszyscy za ubezpieczenie muszą płacić i nikogo nie interesuje czy ktoś pracuje czy nie!idąc do lekarza z czymkolwiek na wszystkie bolączki jest 1 lek PARACETAMOL! mój 20 sto miesięczny syn miał 40 stopni gorączki, ”leciał” mi z rąk, nie jadł i nie pił, miał ogromny kaszel i katar, czerwone oczy, płakał przy kaszlu. W ciągu tygodnia byłam 4 razy u lekarza w tym 1 w szpitalu i odpowiedź była taka, że organizm sam ma walczyć z chorobą…wymusiłam krople do nosa a syrop na kaszel kupiłam w sklepie typu Rossmann…dziecko chorowało mi 2 tygodnie!w Pl jest nie do pomyślenia takie coś!od razu dają choćby coś na zbicie gorączki, syrop łagodzący na kaszel i krople na katar. Przeżyłam koszmar!dla porównania-rok temu mój Syn chorował na zapalenie płuc-TYDZIEŃ TO TRWAŁO!punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!pomimo tych debili ”rządzących” w Pl, wybieram życie w PL!

        • Niestety nie wiem, bo ja wykupuję sobie w Polsce dodatkowe ubezpieczenie na wypadek leczenia za granicą.
          Ewa Zarychta, matka Moniki, autorka tego wpisu

          Pozdrawiam

          • To podpowiem, krótkie wyjazdy nie są zbyt kosztowne, ale pobyt np roczny dla 60 latka z normalnymi problemami zdrowotnymi to ponad 1000PLN/miesiąc. 150 000 PLN koszty leczenia, ewentualny transport do Polski. Trzeba pamiętać że bez kasy nie ma w Egipcie leczenia. Hospitalizacja jest bardzo droga a lecznictwo publiczne to porażka.Tak więc Egipt jest tani do pierwszych poważniejszych problemów zdrowotnych.
            Kalkulowałem to bo też o mało nie kupiłem za 55t tyś. baksów (dolar wtedy był około 2 pln) apartamentu koło Mars alam.

      • Polska służba zdrowia nie jest doskonała ale w porównaniu do Egiptu jest na nieosiągalnym poziomie dla Egipcjan. W Egipcie nie ma większego problemu z leczeniem chorób jelitowych oraz porażeń słonecznych ale poważniejsze przypadki to już koszt astronomiczny i ryzyko błędnej diagnozy oraz zatrważająco niska jakość świadczeń. Szkoda że statystyczny emeryt w Polsce nie osiąga przynajmniej 1000 Euro bo bezpieczną alternatywą mogły by być Wyspy Kanaryjskie gdzie obowiązuje nasze ubezpieczenie zdrowotne. Spędziłem tam dwie zimy. Jest niestety drożej. 120 euro/miesięcznie za prąd i wodę ponadto ponad 500 na wyżywienie. Ale warunki pogodowe przyjemne, Kanaryjczycy bardzo przyjemni służba zdrowia dobra i co najważniejsze bezpiecznie.

  15. Jak na razie nie ma złych komentarzy typu ” PO wska ” propaganda itd..
    Jestem zakochany w morzu Czerwonym – nurkowałem w wielu miejscach i nie jednokrotnie myślałem – a może się tam osiedlić .. .
    Poznałem wielu miłych Egipcjan – pytanie czy byli mili dla mnie dlatego że im płaciłem za pomoc ? – ( chodzi głównie o nurkowanie )
    Jak ci ludzie ( jednak znacznie biedniejsi od rezydentów ) mają do nich stosunek .. czy nie traktują ich jak krowy dojne i wszystkie uśmiechy są sztuczne?

  16. Ktoś chce wysłać wszystkich polskich, ale nie postsovieckich emerytów poza granice ojczyzny, bo nie może wysłać ich „do diabła”. Czy za tym pomysłem nie stoi „cudotwórca” lub ludzie z afery taśmowej?

  17. Takie bajki to mozesz opowiadać dzieciom.1100zł emerytury! A za co kupiła mieszkanie i jeszcze ma ‚zasoby finansowe ‚ ? Pewnie zmarł jej bogaty partner i teraz wegetuje ! Co za bzdury.

  18. Zależy z jakim muzułmaninem,kobieta w islamie jest istotą niższą i stanowi własność męża-jako dziewczynka najpierw podlega ojcu i braciom oraz wujkom,potem jako kobieta mężowi.Ten może zrobić z nią co chce według szariatu,dla muzułmanina prawo koraniczne jest ponad prawem świeckim

  19. Doskonały pomysł! Właśnie przeszłam na emeryture- dostaję 2200 zł , jesli piszesz prawdę o cenach mieszkań to bardzo chcę kupić tam sobie mieszkanko i przenieść się na stałe. Całe zycie podrózowałam , pracowałam w 16 krajach, ale w Egipcie byłam tylko na wakacje.
    Daj jakiś kontakt do developera albo biura nieruchomości plizzzz

    • Ok. Dam później, jak się obrobimy z tą ilością komentarzy. Ale wezmę od tego prowizję:-) czytaj wpis: System multiprowizyjny w Egipcie:-)

  20. widzicie polscy emeryci – to nic ze macie najnizsze emerytury w europie mimo iz codziennie slyszecie ze Polska to potega – macie rozwiazanie jak z bajki – za 1100 zlotych (ok 300 usd kpina jawna) niemiecki onet proponuje wam zycie w „cieplym kraju” – brawo!!!

  21. Bardzo interesująca historia i jak to bywa pojawiają się pytania . Zakup mieszkania ok. ale koszt miesięcznego utrzymania budzi moje zdziwienie .Jeżeli to nie sprawi dużego problemu to bardzo proszę o więcej informacji . Bo wzorem tych Anglików mamy z żoną [ 60 + ] dużą ochotę opuścić na dłużej naszą krainę „wiecznej szczęśliwości i sukcesów ” .Będziemy bardzo wdzięczni . Serdecznie pozdrawiamy .

  22. co to będzie jak Polscy emeryci dowiedzą się , że za 1100 złotych można nieżle zyć w Egipcie. Pewnie wszyscy wyjadą .

  23. jaką traumę trzeba przejść w życiu żeby dobrowolnie założyć sobie kaganiec wyznaniowy ?- bo z tym kojarzy mi się zostanie muzułmaninem

    • żadną traumę, Poczytaj coś więcej o islamie, dowiedz się coś więcej, poznaj ludzi, ich kulturę, sposób bycia, wartości. Wtedy porozmawiamy o tym z czym Ci się kojarzy. Dobrze? Bo na razie to z niczym nie kojarzysz. Powtarzasz tylko oklepane frazesy za pustogłowymi ksenofobami.

  24. Następna naiwna…w małżeństwie trzeba być sobą a nie zmieniać się dla męża. Jedyna zmiana(niezależnie czy to muzułmanin czy niemuzułmanin
    to pewien kompromis ale z muzułmaninem to już może być nie kompromis a zrezygnowanie z siebie) o czym świadczyć może ta nieakceptacja przez rodzinę.Np o ile mogę zrozumieć noszenie nikabu w krajach arabskich bo mężczyżni są tam bardzo nachalni to noszenie go w uk czy w Europie to juz tylko chęć przypodobania się mężowi,by być bardziej pap.. ieską niż sam papież a i tak to nie pomoże i potem właśnie
    czesto uciekają z dziećmi.

  25. Kobiety są straszliwie dziwaczne. Bądźcie SOBĄ a nie upodobniajcie się do facetów których przez chwilę „kochacie”.

  26. Jak Panie będą wzywać Ambasadę RP z prośbą o ratunek to proszę pamiętać że to na nasz koszt – podatnika. DZIĘKUJĘ

  27. drogie dziewczyny. czy my naprawde jestesmy gorsi od waszych muzulmanow? czy szukacie przygody? wiazecie sie z ludzmi o innej kulturze innym kolorze skory, wy nigdy w wierze muzulmanskiej nie bedziecie traktowane jak partnerki. Wiazecie sie z z goscmi ,ktorzy opowiadaja bzdury rodem z brazylijskich filmow , pachna perfumem na ktory zrzucala sie cala rodzina….wyciagna z was kase albo zrobia dziecko i zabiora i nie zaluje takich. Wiazanie sie z arabami dla mnie jest synonimem blondynki w bialych kozaczkach zauroczonych sniadym lowelasem . Nie jest juz dawno modne chodzic po wsi z czarnym dzieckiem. Najwyrazniej wasze ambicje wychodza daleko poza ramy naszych mozliwosci….pracujemy byscie mialy wszystko a czesc z was za nasza kase jedzie do maroko,turcji czy egiptu rozkladac nogi przed muzulmanami….dla mnie ohyda-wybaczcie ,ale podobnie robily polskie modelki w emiratach tylko za pieniadze…..i nie probojcie szczebiotac mi o milosci

    • Zawsze tak jak ty byłam tego zdania, plułam z daleka na wszystko co było dla mnie inne, niż „nasze”, ale dopiero jak trafiłam na „męża” który pokazał mi co to „naszość” stwierdziłam, że wszystko to co inne od tego co mi dał ten jebany polaczek jest dobre. Życie opiera się na szacunku i zrozumieniu drugiej osoby, miłość rozmywa się po wielu latach wspólnych problemów, zostaje tylko szacunek i przynależność do drugiej osoby z którą spędziło się szmat czasu. A jeśli tego szacunku nie ma, jeśli ta przynależność równa się wielkie gówno to dla mnie należy zrozumieć kobiety, które normalności szukają, a że znajdują ją niejednokrotnie w innych kulturach to sorry – dość opluwania nie znając podstaw czyjegoś życia. Zajmij się sobą i własną dupą i popatrz czy ty taki kryształowy jesteś jako idealny polak i katolik.

      • Sorry, ale wiem o czym piszesz. Może jestem tępy, ale masz swoje doświadczenie czy swoje teorie na ten temat?

  28. Jeździłem do Egiptu i Tunezji dopóki nie dowiedziałem się o czym rozmawia obsługa w hotelach , która z uśmiechem na ustach , udając że coś do nas życzliwie mówi naśmiewa się , ubliża w najbardziej obraźliwych wyzwiskach . Najgorsze były posiłki podczas których nasi uprzejmi egipscy czy tunezyjscy kelnerzy wymieniają poglądy na temat swoich gości , będąc przekonani że nikt ich nie rozumie . Niestety lub dobrze się stało że ja byłem z osobą która tam kiedyś mieszkała i świetnie znała język. Przed samym wyjazdem nasi kochani „przyjaciele z obsługi dowiedzieli się że doskonale ich rozumiemy i miny mieli przednie. To przykre ale Oni nas nienawidzą i to że zostawiamy u nich pieniądze wcale nie wpływa pozytywnie na ich stosunek do nas niewiernych , wręcz przeciwnie uważają że za grosze wykorzystujemy ich . Ważne jest też żeby nie wchodzić w bliższe relacje z tubylcami , Oni przeważnie nie znają granic i próbują za wszelką cenę wykorzystać „głupiego Europejczyka ” ( jest też o tym w tekście) W Egipcie spotkałem paru katolików to byli zupełnie inni ludzie , o wiele bardziej otwarci i życzliwi .
    pozdrawiam i polecam jednak Hiszpanię , Włochy czy Chorwację .

  29. ponawiam pytanie które autorka wcześniej usunęła: dlaczego Twój mąż nie przeszedł na chrześcijaństwo, tylko Ty na islam? odpowiedz.

    • Bo odpowiedź na to pytanie była już przemaglowana wiele razy na tym blogu. Życzymy dalszej ciekawej lektury:-)

    • Na serio. PO-landia nie jest krainą dla emerytów ( a będzie jeszcze gorzej ).Rzucisz jakieś hasło , czy tylko będziesz drwił ?

  30. Bardzo interesująca historia. W Polsce za 1100 zł emerytury trudno byłoby przeżyć samodzielnie mieszkając, zaś tam muszą te koszty być niezbyt duże, skoro starcza na wiele przyjemności. Czekam na dalszą część opowieści. :) Pozdrawiam.

  31. mam pytanie, czym jest doktryna takija’i? jakie prawa ma kobieta w islamie? jak jest traktowana? jak umarł Mahomet?

    Jezus Cię kocha! Czeka aż do chwili ostatniej z ostatnich. Jeśli jesteś ochrzczona, pamiętaj, jesteś dzieckiem Bożym i nic tego nie zmieni.
    Przez wiele lat straciłam Boga z horyzontu, paprając sobie życie. A on mi je uratował i znów żyję. Żyję w wolności. Wolność. Nasz Bóg Ojciec szanuje naszą wolność, kocha nas i ma dla nas najważniejsze przesłanie: miłość. Miłować, miłosierdzie, wolność, szacunek wzajemny. Nie ma w niej miejsca na przemoc. Jestem świadkiem, piekło jest prawdziwe – w islamie zbrodnia nie ma kary. Naiwne myślenie. Obudź się.

  32. Aleksandra,
    Jesteś bardzo młodą osobą, całe życie przed Tobą …Zastanów się dobrze..miłość przemija i zostaje wspólne dzielenie czasu, zainteresowania i akceptacja drugiej osoby, jej żądań, pragnień..dzisiaj jest cudownie, za rok, dwa może też tak będzie a może nie, tego nikt nie wie, nikt nie zna przyszłości i nie potrafi powiedzieć czy będziecie szczęśliwi czy nie. Jedno jest pewne, trudno być osobie nie będącej muzułmanką z muzułmaninem. To inna mentalność, przyzwyczajenia,wychowanie spojrzenie na świat, tradycje…na początku jest miłość, która zaślepia wszystko, potem szara rzeczywistość, brak pracy w Polsce dla muzułmanina, pierwsze różnice myśleniowe itp. Chociaż dziś mówi że Cię kocha,czaruje spojrzeniem i delikatnością i wydaje ci się, że to ten jedyny spogląda na inne kobiety myśląc o potencjalnej „drugiej” żonie, jeśli będzie miał pieniądze, bo jeśli nie to będzie miał kochanki, gdy tylko między wami przestanie się trochę układać…Wszystko co zrobi będzie miało przekład religijny, gdzie Bóg jest najważniejszy..itp.. i rodzina jego która jest równie ważna..a gdy pojawią się dzieci droga Aleksandro mniej się na baczności bo jak coś wam nie wyjdzie w związku będzie o nie walczył po trupach….

  33. W innym poscie na temat zakupow pisze ,ze ceny sa bardzo wysokie za zywnosc i ze dla dziecka plecaczek kosztowal 300 zlotych a wiec jak to jest ztym Eldorado dla emerytow ?

    • Emeryt nie kupuje plecaczka dla dziecka. A z żywności najdroższe są chipsy i wołowina. Emeryci raczej jedzą warzywa, owoce i nabiał, a te są bardzo tanie i pyszne. Ryż i makarony też są bardzo dobrej jakości. Miejscowa żywność jest dobra, tania i ekologiczna. Importowana bardzo droga ze względu na cła.

      • Byłam w Sharm na urlopie, wchodziłam do zwykłych sklepów – nic nie było tańsze niż w Polsce. Może Pani liczy 1100,- zł miesięcznie tylko na żywność? A inne wydatki: np. internet, przeloty do Polski, kultura?
        Nie rozumiem, dlaczego propaguje Pani takie życie w enklawie dla emerytów? Wydaje mi się, że w życiu, także emeryta, ważne jest coś więcej niż popołudnie na leżaku nad basenem…

  34. Mowiac o zyciu „na stale” w egipcie nalezy wspomniac o praktycznie niemozliwym otrzymaniu wizy na dluzszy okres (np. 1 rok) i bezproblemowym jej przedluzaniu dla obywateli Polski i dawnego bloku komunistycznego. Nie dotyczy to „starej” UE.
    Otrzymuje sie czasem przedluzenie na miesciac lub dwa , a potem zazwyczaj „departure stamp”. Nie wiem czy bycie emerytem cos zmienia.

  35. Witam wszystkich Obecnie mieszkam w Londynie od 5 lat
    Poznalem bardzo wielu przyjaciol
    prawda jest taka , ze nie wazne jest kto jaki ma kolor ,czy jakiego jest wyznania

    LICZY SIE
    1 szacunek
    2 zrozumienie
    3 zaufanie
    4 kompromis
    a przede wszystkim milosc
    reszta sie sama uklada
    nikt nikogo do niczego nie zmusza
    liczy sie czlowiek ten ktory dla milosci zrobi bardzo duzo
    i jak mu z tym dobrze badz tez nie to jego a nie nasza sprawa
    Posty typu zostaw ciapatego czy araba swiadcza tylko o bardzo plytkim ilorazie inteligencji

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.