Historia pewnego ślubu

Ślub chrześcijańsko – muzułmański to bardzo rozległy i poważny do omówienia przez przyszłych małżonków temat. Jak w przypadku każdego innego ślubu. Ale tu uwzględnić trzeba mnóstwo aspektów, które są pomijane, bo uznawane za oczywiste w przypadku ślubu dwojga zakochanych, wyznających tę samą religię. Jeśli kobieta katoliczka wychodzi za mąż za muzułmanina, to powinna dokładnie, z pełną świadomością zdawać sobie sprawę ze wszystkich konsekwencji takiego życiowego kroku. I większość kobiet, które taką decyzję podejmuje, twierdzi, że owszem, wiedzą już wszystko i są gotowe. Tymczasem byłam świadkiem takiej oto ślubnej historii.

Ola pracowała w Egipcie już ponad rok i od początku swojego tu pobytu zakochana była w przystojnym, sympatycznym i popularnym w swoim środowisku Atefie. W końcu, po wielu miesiącach zabiegania o jego względy i miłość, zapewniania, jaką to będzie wspaniałą żoną i matką jego dzieci, udało jej się ustalić z nim, że wezmą ślub. Taki poważny, w Kairze. Ola poleciała szybko po stosowne dokumenty do Polski i wróciła do Egiptu, aby wraz z ukochanym załatwić wszystkie formalności w kairskich urzędach. Będąc w Polsce oczywiście słowem nie pisnęła rodzicom o swoich zamiarach. Nie mogła im o tym powiedzieć, bo ci, jako niezwykle pobożni katolicy, z pewnością doznaliby szoku i jeszcze może próbowaliby ją powstrzymać i pokrzyżować jej plany. A ona już miała wszystko zaplanowane, spotkała miłość swojego życia, pragnęła to życie z nim dzielić i tylko to się liczyło. A z rodzicami jakoś to będzie…. Jak się dowiedzą po fakcie, to będą musieli przyjąć do wiadomości.

Rok później, jak Ola wiodła już życie szczęśliwej żony muzułmanina, postanowiła zacząć wysyłać rodzinie sygnały, że trochę się w jej życiu pozmieniało. Przyznała się więc, że poślubiła Egipcjanina, ale jest to małżeństwo tylko „na papiery”, po to, żeby dostała wizę pobytową, aby dalej móc pracować w Egipcie. Jedynie swojemu bratu powiedziała całą prawdę. Brat spakował torbę i przyleciał do Egiptu, żeby poznać szwagra. Spędzili wspólnie dwa tygodnie, w miłej rodzinnej atmosferze i dwaj młodzi mężczyźni bardzo przypadli sobie do gustu. Przed powrotem do Polski brat Oli obiecał jej, że zacznie rozmawiać na ten temat z rodzicami i przygotuje „grunt” pod oficjalne poinformowanie ich o ślubie. Takim prawdziwym, z miłości. Ola też niedługo po tym poleciała do Polski i wspólnie z bratem, na przygotowanym już nieco przez niego gruncie, powiedzieli rodzicom całą prawdę. Brat Oli zapewnił rodziców, że ich zięć to naprawdę fajny facet, nie mają się czego obawiać, Ola już poznała swoich teściów w Egipcie, więc Atefa też trzeba zaprosić do Polski i wszystkich oficjalnie poinformować, że oto mają nowego członka rodziny. Egipcjanina.

- Ale przecież muzułmanin, to jak powiemy o tym naszemu księdzu proboszczowi? – martwi się mama Oli. – I jak to tak ślub, bez wesela? A jak zareaguje cała nasza wielka rodzina? – Przecież się obrażą, że wszystko było tak po kryjomu! Trzeba zrobić normalny ślub i wesele w Polsce. – Wszystko się zorganizuje po naszemu. Z pompą.

- Mamo, ale ślub to my już wzięliśmy. I ten ślub został już zalegalizowany w Polsce poprzez nasz konsulat w Egipcie. – Drugi raz będziemy brać ślub? – tłumaczy Ola.

- Cywilny ślub wzięliście. A ty jesteś katoliczką, to musisz też wziąć ślub kościelny. A że on jest innej wiary, to ślub będzie jednostronny. – Już taki był w naszej rodzinie. – Ty będziesz składać przysięgę, a on będzie tylko słuchał. – Tradycji musi stać się zadość.

Ola wróciła do Egiptu, załatwiła mężowi wizę do Polski i zaczęła zdalne przygotowania do kościelnego ślubu i wesela, które miały się odbyć w asyście 150 zaproszonych gości. Suknia ślubna, garnitur pana młodego i obrączki zostały zakupione w Egipcie, bukiet kwiatów zamówiony przez internet, a restauracja i kapela weselna zarezerwowane i zadatkowane przez rodziców w Polsce.

71 Komentarze

  1. Już tyle razy próbowałam coś napisać i się nigdy nie udawało. Jestem bardzo ciekawa jak ta historia się potoczyła.

  2. Już tyle razy próbowałam coś napisać i się nigdy nie udawało. Jestem bardzo ciekawa jak ta historia się potoczyła…

  3. czytam juz od dawna bloga i dziekuję autorkom za wspaniale ciekawe informacje:)Czy mozecie takze napisac cos o zyciu egipskich nastolatkow(jak spedzaja czas itd)

  4. Witam.Przeczytalam od poczatku do konca cala historie i az sie poplakalam…w zasadzie z dwoch powodow pierwszy to co musial czuc w momencie kiedy dowiedzial sie jak dokladnie brzmi modlitwa a drugi powod to taki ze okazal jej wielka swoja milosc,fakt zawiodla go i mysle ze mimo wszystko bedzie to gdzies na dnie jego serca ale ciesze sie ze wszystko zakonczlo sie dobrze :)
    Jestem w zwiazku z Suryjczykiem mieszkamy w Polsce (mialam juz slub koscielny z bylym mezem)wiec tutaj sprawa jest zalatwiona ale nawet gdyby nie byla,znajac islam,kulture nie wyszlabym z propozycja slubu koscielnego,i chyba nie trzeba tlumaczyc dlaczego :)
    P.S czytam bloga od Ramadan i ma swoje honorowe miejsce w pozycji ulubionych :)

  5. Nie ma czegoś takiego, jak ślub jednostronny. Strona niekatolicka nie mówi tylko ostatniego zdania po przysiędze „Tak mi dopomóż Boże, Ojcze wszechmogący…”

  6. kolezanka mojej corki, katoliczka z baardzo katolickiej rodziny brala slub koscielny w Polsce z Turkiem.Slub byl w kosciele,jego rodziny nie bylo,jemu bylo wszystko jedno jaki to slub bo kochal dziewczyne.Bylo to 10 lat temu. Zyja szczesliwie i maja dwoje dzieci.Czasami cuda sie zdarzaja

  7. Czym wy sie tak naprawde zachwycacie? Inna religia ktora traktujecie jak objawienie, czy „egzotyka”? Nie interesuje mnie z kim spicie i nie nabiore sie na zachwyty nad islamem i jego synami. Mam tego powyzej uszu gdy spojrze dookola. Moze w Polsce znajda sie jeszcze jakies spragnione „wrazen”, ale nie w innych krajach. Chociaz i w Polsce niedlugo rozpanosza sie „biedni ucekinierzy”. Islam zalewa Swiat, muzulmanie niszcza zabytki w Egipcie, morduja ludzi na calym Swiecie a te pieja nad jakimis „romantycznymi” wymyslonymi bzdurami. Jeszcze troche, a bedziecie pialy z rozpaczy. Zaraz sie odezwie jakas „nowonarodzona” muzulmanka i stwierdzi, ze nie musze tu zagladac i tego czytac. NO JASNE ZE NIE MUSZE I PRZEDE WSZYSTKIM NIE CHCE! DLATEGO NIECH ONET PRZESTANIE UPYCHAC TE WYPOCINY NA STRONIE TYTULOWEJ!!! A teraz moj wpis zostanie usuniety, a mnie zaczna scigac hordy wscieklych muzulmanow…

    • Wręcz przeciwnie Pani Malwino, taki komentarz zasługuje na opublikowanie:-) Nawet filtr do pewnych słów go przepuścił, to znaczy, że nikogo Pani za bardzo nie obraziła. No chyba, że Onet. Ale oni się chyba tym zbytnio nie przejmą:-)
      Pozdrawiam

    • Generalnie się zgadzam, że problemy, o których piszesz istnieją i są poważne, ale zastanawia mnie to, czy tak samo krytykujesz wszystkie religie, czy to tylko hipokryzja w jedną stronę (chodzi mi o te „wymyślone bzdury”). Narzucanie swojej wiary występuje niestety w każdej grupie wyznaniowej. Żeby nie było, nie jestem Muzułmanką i w ogóle nie identyfikuję się z żadną wiarą.

      A co do treści artykułu, wg mnie dorośli ludzie powinni sami decydować o swoim ślubie, zamiast ulegać presji rodziny. Idiotyczne jest też zakłanianie innych do sakramentów dla zachowania pozorów. Jedna wielka szopka, a nie religia. Tym bardziej, że doskonale wiedzą, że nie spełnią tej przysięgi, skoro facet wyznaje inną wiarę.

    • otóż to… koleżanka poznała na necie jakiegos egipcjanina…. on tam ona tu- nie mogla wychodzić na miasto z kumpelami… dla niego, ztleniłą swoje piekne,dlugie ciemne wlosy na blond- spaliła je- z dlugich do pasa, zostaly mniej wiecej jak bob…. spakowala sie i tam poleciala i tez romantycznie sie z nim ozenila… nie pamietam,by od tych paru lat byla w polsce u rodziny…

  8. Skoro odbył się ślub muzułmański, to dlaczego by i nie katolicki tak po sprawiedliwości? Nie widzę przeszkód i po sprawiedliwości by było ;) To tyle co do samej ceremonii.
    Za to co do dalszego życia i prokreacji z muzułmaninem mam wiele wątpliwości i oby moje najgorsze scenariusze się nie sprawdziły. Niestety jak to w realnym życiu bywa wygląda na to, że skończy tak jak większość polskich muzułmańskich małżonek, ale nie chce się nad tym rozwodzić stwierdzę, tylko tragedia.

  9. Do Malwiny . Droga Pani sama mam męża muzułmanina wiec na temat islamu trochę wiem i to co media kreują na temat islamu to zupełnie od prawdy odbiega. Islam jest bardzo pokojowa religia i jak to powiedziała mi kiedyś jedna Polka która przeszła na islam to nie religia jest zła tylko ludzie.

  10. Religii to sie nie zmienia, ale sie od niej wyzwala. A teraz pytanko do Pani Moniki, czy jakby sie zdarzylo w przyszlosci, ze rozwodzisz sie z obecnym mezem, a nastepny kandydat jest azjata. Bedzie przejscie na buddyzm? Pozdr. i na marginesie dodam, ze uwielbiam Egipska kulture, ale nie koniecznie ta obecna.

  11. Nie jestem już młoda i dlatego widzę, jak w przeciągu zaledwie dwóch dekad tragicznie zmienił się wizerunek muzułmanów, i to na ich własne życzenie. Kiedyś można było ulec „baśniom z 1001 nocy”, ale teraz trzeba w tym celu być albo ślepą i głuchą, albo pozbawioną krzty rozumu oraz instynktu samozachowawczego. Dlatego nie współczuję ani trochę kobietom, które ochoczo zmieniają religię i wchodzą w związki z tymi ludźmi, a potem płaczą wniebogłosy, ze krzywda im się dzieje. Bo na jedna, która cudem trafia na człowieka normalnego, przypada co najmniej sto takich, które o prawdziwej twarzy wybranka dowiadują się dopiero w jego kraju rodzinnym. I dostają to, na co zasłużyły.

    • Jedyne co sie zmienilo w ciagu dwoch dekad to fakt ze zachod postanowil im demokracje wprowadzac….
      A „ślepą i głuchą” to trzeba byc zeby takie bzdury pisac.

      • Teraz też nie widzę, ale przez 2 dni byłyście na głównej Onetu i ten ślub Oli był pod zupełnie innym tytułem niż u Was, no ale jak się wchodziło to wyskakiwałyście :) Jeden z tytułów brzmiał coś na kształt: „ślub muzułmanina z katoliczką.”

      • Jesteście na samym dole strony, tam, gdzie jest rubryczka „Blogi”, a link jest zatytułowany „Jeśli katoliczka wychodzi za mąż za muzułmanina, to powinna znać konsekwencje”.
        Onet często was promuje, to bardzo dobrze, bo na co dzień w natłoku zdarzeń zapomina się o różnych fajnych miejscach w Internecie, a tak to można od razu przeczytać, co nowego napisałyście.
        Pozdrawiam serdecznie, bardzo ciekawy blog. Jesteście bardzo kulturalne, a to się w dzisiejszych czasach schamienia bardzo chwali. Nie przejmujcie się hejterami. Ludziom bardzo brakuje tolerancji…

        • Już widziałyśmy, dzięki, ale przez jakiś czas było chyba gdzie indziej…. Albo Onet wrzucił ponownie.
          Pozdrawiamy

  12. Opowieści o ślubach zawsze są pozytywne, a ja chciałbym poczytać, jak w islamie bierze się rozwód. Czy jest to impreza, którą żeńska strona ma szansę przeżyć, zarówno w przenośni jak i dosłownie.

    • Są wpisy na ten temat na naszym blogu:-) Szczerze mówiąc, to trochę nas denerwuje, jak ktoś przeczyta króciutki fragment bloga i już pisze komentarz na temat całości albo prosi o napisanie tego, co już było dosłownie „przemaglowane”.
      Ale pozdrawiamy:-)

      • Mam chlopaka muzulmanina. Mieszkamy razem poza granicami swoich panstw, studiujemy razem. Zapewne uznacie, ze jest on ‚zlym’ muzulmaninem, bo ma dziewczyne, a z tego co wiem, uznawane jest to za zabronione.
        ale do rzeczy.. zapytalam go, co jezeli dojdzie do sytuacji, gdy muzulmanin i muzulmanka wezma rozwod. odpowiedzial, ze kobieta bedzie miala ciezko, bo uznana jest wtedy za nieczysta. Kobieta powinna byc dziewica przed slubem i dopiero po slubie powinien byc jej pierwszy raz. Gdy kobieta jest po rozwodzie, zaden facet jej nie chce.
        O mnie-dziewczynie- oczywiscie nie wie jego rodzina z wyjatkiem jego brata, ktory studiuje razem z nami. Przyznal mi sie, ze jestem jego pierwsza kobieta i chce zebym byla jego zona, ale nie teraz.. Gdy zapytalam sie o religie (poniewaz jestem katoliczka) powiedzial, ze dla niego to niej jest problem, ale jest to problem dla jego rodziny, ale absolutnie mnie nie zmusi do zmiany wiary, odpowiada mi na kazde pytanie zwiazane z jego wiara, czesto tez sluchammy Koranu. Powiedzial, ze jezeli jego rodzice sie nie zgodza na slub z katoliczka to jest w stanie sprzeciwic sie rodzinie.
        Co do terroryzmu.. ogladalismy film o wojnie w Iraku, nie pamietam szczerze mowiac nazwy. Ale ujal mnie jeden moment, gdy muslim zastrzelil czlowieka i wypowiedzial slowa kierowane do Allaha. Wtedy moj facet strasznie posmutnial i mial lzy w oczach. Gdy go zapytalam co sie stalo, on odpowiedzial: on nie ma prawa wypowiadac tych slow, on zabil czlowieka, nie jest godzien wypowiadac ‚Allah”. W jednej godzinie zabija czlowieka, a w drugiej godzinie sie modli. To jest grzech.

        Pozdrawiam !

  13. Takie blogi są potrzebne. Chociażby po to by nauczyć sie tolerancji wobec innych religii i ludzi. Nie zaprzeczam, że wszelkie poczynania islamistów mnie rozwścieczają, ale chciałabym wierzyć, że dla prawdziwych ludzi liczy się CZŁOWIEK, a od wieków konflikty między państwami załatwiało się małżeństwem potomków skłóconych rodzin królewskich. Chciałabym wierzyć, że autorka będzie nadal szczęśliwa w swoim związku… Myślę, że to jej rodzina da jej jeszcze „popalić”. Mam doświadczenie w swojej rodzinie. Do tej pory moja rodzina nie chce darować, że mój syn wziął tylko ślub cywilny i nie zorganizowałam weseliska. Choć syn jest już po rozwodzie, wciąż mi wypominają, że nie byli na weselu. Bynajmniej nie żartem… Dlatego, jesli łączy ich prawdziwe uczucie, życzę autorce wiele szczęścia.

  14. A można tak w drugą stronę? Tzn. że np. ja jako chrześcijanin mogę poderwać muzułmankę w kraju muzułmańskim i wziąć z nią ślub w kościele? Oczywiście za jej zgodą i uchodząc z życiem?

    • Nie nie Moze Pan Jezeli Ona jest Muzulmanka Pan by Musial zmienic Religie kobieta w Islamie nie Moze poslubic Chrzescijanina

  15. Niby musiala wiele miesiecy o niego zabiegac. Grube, stare i oblesne Angielki jada do Egiptu na seks i kolejka chetnych sie do nich ustawia. Egipt dla kobiet jest tym czym Tajlandia dla facetow.

  16. W NIemczech gdzie mieszkam, jest cala masa muzulmanów,ich kobiety to niewolnice.Stado dzieci i metr za mężem i tak codziennie.Do sklepu,na spacer….ta tzw.wiara to tylko ogłupianie ludzi,smiem to tak nazwać..nawet tych tzw.dobrych muzułmanów nikt nie lubi.

  17. A czy ślub muzułmański i katolicki nie wykluczają się? Zwłaszcza, że katolik zobowiązany jest próbować wychować dzieci w swojej wierze.

    PS Myślnik to nie łącznik, powinno być napisane „chrześcijańsko-muzułmański”, a nie „chrześcijańsko – muzułmański” ;)

  18. Witam.
    Mnie się nasunęła taka refleksja: w małżeństwach między muzułmanami i przedstawicielami(lankami) innej religii to zawsze mężczyzna jest muzułmaninem. O ilu przypadkach słyszymy by kobiety muzułmanki wychodziły za chrześcijan? Druga sprawa nad którą się zastanawiam to jak to jest, że to kobiety w takich przypadkach przechodzą na islam, a bardzo rzadko lubi nigdy mężczyźni muzułmanie nie przechodzą na chrześcijaństwo. Mnie to daje do myślenia, a Wam?

    • mnie to samo zastanawia i wychodze z założenia że kobiety oczywiście niektore są pozbawione rozumu. Człowiek od malego ma wpojone pewne zasady , kulturę i religie a one ot tak zmieniają sobie wszystko.

    • Chodzi o kwestię potomstwa. W islamie dzieci należą do ojca, zatem żaden ojciec-muzułmanin nie dopuści, by jego córka związała się z przedstawicielem innej religii, który w razie rozwodu mógłby jej dzieci wychować (o zgrozo!) w religii innej niż islam.

      • Myślę, że jak w islamie dzieci należą do ojca, to w islamie ojcowie też rodzą dzieci:-)
        Pozdrawiamy

      • W islamie ojciec placi matce w kozach zaraz po porodzie… Takim sposobem dzieci naleza do ojca… ;)
        Skad ludzie takie glupoty wynajduja??!!! Az rece opadaja… Prosze sie troche wysilic i poczytac cos o islamie zamiast plesc bzdury.

        • Już się bałam, że ten Pani komentarz zostanie automatycznie odrzucony przez filtr, ale jest:-) tutaj. Bo w filtrze jest wpisany wyraz „kozo….y”, a „kozach” to wyraz trochę pochodny.
          Bardzo dowcipna riposta na komentarz Evivy.
          Dziękujemy i pozdrawiamy,
          autorki

          • Zapomnialam dodac ze oczywiscie wartosc corki jest mniejsza niz syna dlatego za corke maz placi 2 zwierzaki (wiadomo jakie;) ) a za syna to juz 5… O_O hahaha
            (Tak na marginesie to sie nie zdziwie jak ktos kto przeczyta ten komentarz, bedzie to glosil jako zaslyszane „prawdy” o islamie.. hahaha)

            ehh Szkoda mi nerwow na tych „specow od islamu” i trzeba czasem podejsc z humorem…

          • Ale obawiam się, że nie wszyscy zrozumieją Pani sarkazm:-) mimo, że Pani napisała, że czasem trzeba podejść z humorem….. Właśnie wielu tych „speców od islamu” zapewne nie ma za grosz poczucia humoru.
            Zobaczymy, co napiszą…. :-)
            Pozdrawiam

  19. Po raz drugi trafiłam tutaj z pierwszej strony onetu ( na dole strony część „blogi” )
    I kolejny artykuł przeczytałam z ciekawością. Ciekawe historie, ładnie napisane. Dziękuję.

    • To już teraz zostanie Pani chyba naszą stałą Czytelniczką:-) Bezpośrednio, nie przez Onet:-)
      Pozdrawiamy,
      autorki

  20. Warunkiem ślubu jednostronnego jest wychowanie dzieci w wierze katolickiej, na co w życiu żaden muzułmanin się nie zgodzi, trochę naciągane.

  21. Wszystko zależy na kogo się trafi w związku,a z muzułmaninem trzeba brać pod uwagę również jego rodzinę. Dzieci ze związku z muzułmaninem są islamistami.Niewierni czyli chrześcijanie nie są miłymi gośćmi w takim domu,np; rodzina chrześcijanki. Poza tym różnica kultur daje o sobie znać podczas pożycia i dostosować musi się niestety chrześcijanka. Mam w rodzinie muzułmanina i widzę jak jest,w takim małżeństwie nie ma kompromisów,tylko dostosowanie się zawsze chrześcijanki.

    • Pani Mario, niestety, mylenie muzułmanów (wyznawców islamu) z islamistami jest karygodne. Tak nie można! Pani ma świadomość, kim są islamiści? Wiele osób pisze komentarze, a nie mają podstawowych informacji o tym, o czym piszą!
      Pozdrawiamy,
      autorki

  22. No piękna opowiastka. Żyli długo i szczęśliwie i mieli dużo dzieci i bla bla bla. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy, że ta młoda kobieta wyszła za mąż za Egipcjanina, tak go kochała w momencie ślubu, że zapomniała o swoich. W ukryciu przed rodzicami wzięła ślub, co świadczy o tym że wiedziała, że robi źle ale to zrozumie dużo później, jak jej będzie źle i tęskno do rodzicow, do swoich. Teraz ma wrażenie, że złapała Pana Boga za nogi, a życie pokaże inaczej. Jej mąż ma przewagę nad nią, choćby z tej właśnie przyczyny ze na ślubie nie było rodziców. Będzie miał nad nią przewagę zawsze, bo ona jest i będzie zawsze kimś obcym. On ma za sobą rodzinę, i swoją historię i przeszłość, a ona ma co? Rodzinę w Polsce, która odwiedzi, jak jej mąż pozwoli. Głupie są nasze polskie dziewczyny, szukają szczęścia i miłości na końcu świata, a mają ja tuż pod nosem. Mają tak samo klasę i wygląd, są wysocy i dobrze zbudowani i mogę zapewnić wszystkich że są bardziej romantyczni i usłuzni dla kobiet, niż Egipcjanie czy inne nacje.
    Na marginesie napisze jeszcze jedno, jak miałam jakieś 12 lat, to powiedziałam sobie, że nie wyjdę za mąż za kogoś kto nie jest Polakiem, czy katolikiem. Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Mam 53 lata, wyszłam za mąż za Polaka, katolika i mieszkamy na zachodzie Europy 32 lata. Oczywiście myśląc o katoliku nie miałam na myśli dewocji, ot czasem iść do kościoła ale razem w jednym celu, a nie jedno w piątek, a drugie w niedzielę.

  23. Coś nie bardzo wierzę w te Pani historie, te opowiastki to jakaś propaganda żeby otumanić nasze kobiety. Te związki nie kończą się dobrze. Jak polka wychwala życie w takim kraju to albo kłamie, albo jest jakąś masochistką.

    P.S. Znam mentalność tych ludzi

  24. ~Witam, pytam
    13 sierpnia 2015 o 10:38

    A można tak w drugą stronę? Tzn. że np. ja jako chrześcijanin mogę poderwać muzułmankę w kraju muzułmańskim i wziąć z nią ślub w kościele? Oczywiście za jej zgodą i uchodząc z życiem?

    A jakie Sa konsekwencje dla muzulmanina ktory zmienia wyznanie?

    Dlaczego unika pani odpowiedzi na te pytania?

  25. jak ktoś chce zmienić swoje życie to w zasadzie może… ale… często podejmując takie decyzje nie liczy się z konsekwencjami i uczuciami innych, bliskich osób… czy powinien się liczyć i rozważyć sytuację… moim zdaniem powinien. Często polskie żony są po prostu dla muzumańskiego mężczyzny tanie. Rodzina przyszłej żony nie stawia wymagań, nie żąda zabezpieczenia finansowego, przyszły mąż nie musi dać żonie prezentów i zapewnić odpowiedniego poziomu życia (np wyposażone mieszkanie, biżuteria itd.), nie spisywane są umowy pomiędzy małżonkami regulujące różne sprawy życiowe i majątkowe.
    Ot tak idziemy na żywioł, a później kłopoty… u muzumanów ważna jest rodzina… jeżeli kobieta wyrzeka się swojej rodziny, skazana jest na łaskę męża i jego rodziny… a z tym bywa różnie, szczególnie jak żona pojedzie do kraju pochodzenia męża. I tyle w temacie. Wszędzie wskazana rozwaga i zapobiegliwość oraz znajomość realiów życia.

  26. Podziwiam pani odwage ,podejmowanie jakichkolwiek dyskusji z polka czy polakiem to krok do rozpetania wojny.
    Mnie takiej odwagi brak na dodatek mam tak zle zdanie o kraju i ich spoleczenstwie ze nie jestem wstanie inaczej na nich patrzec jak na jakie „kuriozum”wybryk natury spolecznej.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.

  27. Ale mam bekę z niektórych komentarzy np. Eviva :P no gratulacje dla tej Pani za ogólną krytykę osobową „ślepa” i „głupia” -no uważam za celne spostrzeżenie tego co się dzieje w katolicyzmie czasem ,kasa i seks to jest ta wiara .Dodam że najpierw trzeba zawiesić oko uważnie na swoim terenie żeby potem mieć prawo do krytyki innej strony :P Pozdrawiam wszystkich .

  28. Ja miałam męża Polaka i nie polecam nikomu, bez żadnych zasad moralnych, tylko alkohol, kłamstwa, oszukiwanie wszystkich i na koniec związanie się z Niemką co by mogła byc jego matką i tylko dla mamony, zero zainteresowania się swoimi dziećmi. Dlatego ja dzielę ludzi na dobrych i złych a nie na religie czy rasę. Teraz jestem z muzułmaninem , który nie pije, nie kłamie i szybko uczy się nowych rzeczy, nie wiem może dlatego że ma studia,nie wiem, jest otwarty na innych ludzi a jego brat jest chrześcijaninem, część rodziny to muzułmanie a część to ateiści chociaz są Arabami. Jego siostra jest też wykształcona, ma studia. i wszystko to są stereotypy. Mój mężczyzna liczy się z moim zdaniem a były mąż Polak nie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.