Kairskie metro – pierwsze doświadczenie

Niestety nie udało mi się zrobić zdjęć, gdyż jak zwykle wysiadła mi bateria w telefonie, wtedy, kiedy akurat by się naprawdę przydał. Podczas ostatniego wyjazdu do Kairu miałam okazję po raz pierwszy jechać kairskim metrem – sama. Trochę się bałam, bo linie metra się krzyżują, a nie ma wszędzie dostępnych mapek (jak w Berlinie czy Londynie). Myślałam też, że będzie brudno na stacjach, a wagony rozpadną się w czasie jazdy. Nic bardziej mylnego. Stacje są bardzo duże i nowoczesne, pociągi nowe i czyste. Co najważniejsze – są osobne wagony dla kobiet i osobne dla mężczyzn. Jeśli kobieta jedzie z mężem, nie muszą się oczywiście rozdzielać i wsiadają razem do „koedukacyjnego”. Ale podróżujące same dziewczyny czy kobiety z dziećmi wsiadają sobie spokojnie do dwóch czy trzech damskich wagonów, znajdujących się na środku pociągu. Również na peronie wyznaczone jest miejsce dla kobiet, wskazujące miejsce zatrzymania się tych żeńskich wagonów. Stoi tam policjant, który pilnuje, czy żaden chłop nie pcha się tam, gdzie go nie chcą:-)

Pierwszy raz uczestniczyłam w tak wyraźnym podziale płci w strefie publicznej i muszę przyznać, że wcale mnie to nie irytowało ani nie czułam się poniżona. Wręcz przeciwnie – czułam się komfortowo i bezpiecznie, podobnie jak większość kobiet jadących ze mną. My siedziałyśmy wygodnie na ławeczkach, podczas, gdy w męskich wagonach faceci stali ściśnięci jak ogórki w słoikach. I gdzie tu dyskryminacja kobiet?:)

Poza tym zauważyłam też, że na ruchomych schodach prowadzących na górę z peronów (a pokonywałam je aż 4 razy), mężczyźni przepuszczają grupkami kobiety, tak, aby nie mieszać się z nimi i nie tworzyć niezręcznych dla nich sytuacji. Jeśli panował wyjątkowy ścisk i wszyscy pchali się na raz, wielu facetów całą trasę na ruchomych schodach stało z rękami uniesionymi do góry. Po co? A po to, żeby nie stwarzać okazji do dotknięcia, nawet przypadkowego, jakiejś kobiety, nie mówiąc już o celowym jej obmacywaniu pod osłoną i pretekstem tłoku.

Powiem szczerze, że czułam się o wiele bezpieczniej niż w jakimkolwiek miejscu w Europie. Wśród tłumu pasażerów były kobiety zupełnie zakryte, lub w zwykłych chustkach, oraz bez chustek, młode dziewczyny i starsze panie. Każda z nich mogła czuć się swobodnie i komfortowo.

Pisząc to, nie zamierzam spierać się o to, w jakim kraju są jacy mężczyźni. Wystarczy poczytać gazety i pooglądać tv aby wiedzieć, że molestowanie zdarza się wszędzie. Dlatego tej segregacji płci nie odebrałam jako braku równych praw, a wręcz przeciwnie- jako nadanie wyjątkowych praw.

33 Komentarze

  1. I elegancko! Podobnie czuje sie w supermarketach i sklepach w Katarze :) Jest kultura absolutna i jak bardzo mylne bywa wrazenie…gdy sie tam nigdy nie bylo! Pod wieloma wzgledami widze ustepstwo na korzysc plci pieknej i zdania nie zmienie. Pozdrawiam serdecznie Pani Moniko i Pani Ewo z zimnej Polski obecnie ;(

  2. Wszystko bardzo pięknie, tylko jak tu poderwać dziewczynę/chłopaka w metrze??? ;-))))) Możliwości są ograniczone….

    • No fakt, ciężko – trzeba uważnie obserwować, gdzie wysiada i ewentualnie wtedy. Chociaż raczej tak na ulicy jest trudno, znajomości młodych ludzi głownie zawierane są w liceach, na studiach czy w pracy. Wiele osób nigdy nie spotyka się sam na sam przed ślubem, ale w dużych miastach zdarza się to już coraz częściej – wychodzą razem na kawę, kolację czy do kina.

  3. Mam podobne doświadczenie z Dubaju! Kobiety mogły ale nie musiały korzystać z oddzielnych przedziałów. Kiedy rzeczywiście widzialam tłok w generalnym to szłam do żeńskiego :) w Dubaju mieli też osobny przedział 1 klasy :) oczywiście bilet był droższy!

  4. Kurcze, to tym bardziej dziwi mnie zachowanie niektorych muzulman np. w Niemczech. Widze to na co dzien, wiec wiem, o czym pisze. Niektore osobniki zachowuja sie tak, jakby pierwszy raz kobiete na oczy widzieli. Patrza tak nachalnie, ze az jest to nieprzyjemne. Zaczepki slowne czy gwizdy sa na porzadku dziennym. Czyzby umieli sie zachowac tylko w swojej ojczyznie? A poza nia czuja sie zupelnie bezkarni… I prosze nie odbierac tego jako krytyki wszystkich muzulman. Zdaje sobie sprawe, ze sa wyjatki :)

    • No właśnie. To jest ta „dobra strona” segregacji płci – nagle popędy znajdują ujście. Nikt im nie zwróci uwagi, że tak nie należy się zachowywać, bo to niepoprawne politycznie. A później jeszcze można usłyszeć, ze gwałt był winą kobiety. W przypadku wielu to taka podwójna moralność: większosć ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia seksu pozamałżeńskiego wśród muzułmanów, istnienia sex-shopów czy agencji towarzyskich, prostytucji. A jak inaczej nazwać „małżeństwa” zawierane na kilka godzin, które są popularne wśród odłamu Shia muzułmanów? To są tacy sami mężczyźni z tymi samymi potrzebami i tylko prawdziwa wiara w połączeniu z modlitwą i postem co drugi dzień może im pomóc w samokontroli. W innym przypadku kobiety nie będą bezpieczne.

      • Dobrze, że chociaż w Europie wszyscy mamy świadomość istnienia seksu pozamałżeńskiego wśród katolików. Ale łatwiej przez to przebrnąć, bo można iść się wyspowiadać i ksiądz odpuści grzech zdrady. Jak się obieca poprawę…

        • Rozumiem dumę z nowej tożsamości i niechęć do głupiego heitu na muzułmanów, ale czemu szanowna Pani nie potrafi powstrzymać się od głupich zaczepek i ledwie skrywanej pogardy do ludzi innej wiary tego zrozumieć nie mogę!

          • To ja, Ewa, pozwoliłam sobie na ten komentarz do komentarza. Nie zmieniałam swojej tożsamości i figuruję w rejestrach jako katoliczka, ale jakoś tak nie mogłam się powstrzymać od tej riposty, mając na uwadze swoje własne doświadczenia i wielu innych znanych mi osób o tożsamości katolickiej.
            Pozdrawiam

          • Ja z kolei, jako Monika, musze też dorzucić, że właśnie to spowiadanie się i bezsensowne obiecywanie poprawy, kiedy wcale się jej nie planuje, dokucza wielu ludziom, którzy figurują w rejestrach, lecz nie chodza do kościoła i nie praktykują ogólnie, gdyż czują się jako gorsi parafianie, niegodni sakramentów. Nie jest to przejawem ani mojej, ani mojej mamy pogardy, tylko zwykła krytyka, jakiej dopuszcza się naprawdę wielu katolików. Jeśli katolicy ” jadą ” najgorszymi wyzwiskami na księży i kościół, to inni im przyklaskują, ale jeśli ja, jako muzułmanka cos powiem, od razu ma to być atakiem ???? To niesprawiedliwy osąd Pani Marto.

        • A kto powiedział, że ja jestem katoliczką? W Europie przynajmniej ludzie głośno o tym mówią przyznając się do seksu pozamałżeńskiego. Poza tym już nastolatki się edukuje (nie mówię tutaj o samoedukacji i pornografii, tylko rzetelnych lekcjach prowadzonych przez profesjonalistów). Jaki jest tego efekt, to już temat rzeka. Ale nikt nie robi seksu niezdrowego tabu. A seks jest nieodłącznym elementem fizjologii człowieka.
          I prawda jest taka, że wyjeżdżając gdziekolwiek ze swojego kraju Ci ludzie tłumiący popędy, bo u nich nie wypada, wręcz pożerają kobiety wzrokiem o rzucaniu się na nie nie wspominając. Ja rozumiem, że Autorka Matka zaakceptowała przejście córki na islam, bo przecież matka kocha dziecko bezwzględnie i bezwarunkowo, ale trochę obiektywizmu :) Jestem pewna, że tak inteligentna, jak Pani, osoba dostrzega wiele rys w życiu, kulturze i religii Egipcjan. Nie próbujmy być poprawni politycznie na siłę oszukując samych siebie. Pozdrawiam.

          • To ja , Monika :) oczywiście ze dostrzegamy wiele rys, nawet bardzo wiele. Swiadczy o tym mnóstwo wpisów. Niektóre nawet są bardzo krytyczne. Rzeczywisćie w Egipcie seks pozamałżeński jest tematem tabu, za to ten małżeński już nie, i , jak wielokrotnie wspominałam, islam popiera seksualność, nie tylko w celach prokreacyjnych, wręcz przeciwnie. Również antykoncepcja jest tu szeroko dostepna, ale to tez z powodu przeludnienia. A moja mama zakaceptowała moja zmiane religii, bez zadnego problemu, gdyż sama niekoniecznie jest gorliwa religijnie, ale nawet gorliwi w mojej rodzinie nie robili zadnego problemu ( pokolenie moich dziadków).

          • Jasne, że wszystko to dostrzegam. I będę jeszcze sporo o tym pisać. Zresztą, recenzje do naszej książki (jeśli Pani je czytała)mówią o tym, że wykazujemy bardzo dużo obiektywizmu, ukazując zarówno pozytywne, jak i negatywna cechy Egipcjan, ich kultury i różnych aspektów życia w Egipcie.
            Ewa

    • Tak, tutaj i w innych krajach muzułmańskich boją się otwartych zaczepek czy gwizdów, bo za takie zachowanie może być dotkliwa kara – 2 lata za napaść słowną a 4 lata za nawet najmniejszy dotyk ( wiem, bo sama posłałam jednego nachalnego na dołek, ale potem dobrotliwie darowałam mu proces :) ). Również na ulicach w krajach muzułmańskich ludzie reagują – zawsze i na wszystko. Więc jeśli jakaś kobieta by krzyknęła na faceta, natychmiast kilka-kilkanaście osób włączyło by się do zdarzenia, przeklinając i popychając sprawcę. Natomiast na Zachodzie znacznie trudniej o reakcję i wsparcie przechodniów. Dotyczy to nie tylko Arabów, ale też zwykłych rabunków, napadów czy zaczepek ze strony pijanych oblechów, a takich nie brakuje niestety.

  5. Ja mam dwojakie doświadczenia z życia. Pierwsza to moi koledzy z krajów muzułmańskich w czasie studiów. Nic, co warto by było napisać niestety… Byli niefajni do tego stopnia w stosunku do kobiet, że wyrobiłam sobie zdanie, iż w ogóle nie powinno się ich wpuszczać do Polski na studia! Ale z innej beczki – mój mąż pracował z przesympatycznym Jemeńczykiem, ożenionym w Polsce, a za sąsiada mam fajnego Tunezyjczyka, także męża Polki… Czyli wszystko można, tylko trzeba wiedzieć jak…

  6. Dla mnie jest to przerażające, że mężczyzna tylko w kraju muzułmańskim zachowuje sie normalnie, natomiast jak tylko wyjedzie do kraju niemuzułmańskiego to mu odbija. To nie jest normalne. Świadczy tylko o tym, że codzienne tłumienie naturalnych potrzeb jest chore. Ja by jechać ruchomymi schodami z facetem, czy np windą nie muszę obawiać się że ktoś będzie mnie obmacywał.

    • Ja się z Panią całkowicie zgadzam. Tłumienie naturalnych potrzeb jest chore i zwykle przynosi rezultaty odwrotne od zamierzonych. Bo im bardziej coś jest zakazane, to tym bardziej tego pragniemy.
      Pozdrawiam,
      Ewa

    • Muszę przyznać , ze zdarzyło mi się, że facet obmacał mnie w autobusie w Radomiu, innym razem byłam świadkiem , jak inny próbował obmacać kolejną kobietę, ale, że nie było tłoku, to szybko odskoczyła i podniosła wrzask. Nie to, żebym uważała takie macanie za przejaw swojej atrakcyjności, ale same Panie wiecie jak jest, nie czujemy się jako kobiety bezpiecznie tak naprawdę nigdzie i nie ma co z tym polemizować. Gdyby tak nie było, nie byłoby tych wszystkich kampanii społecznych, nie byłoby wyroków, ostrzeżen itp. Więc ja nie demonizuję niczego ani niczego nie bronie, ale nie brońmy też na siłę europejskich, wątpliwych często zachowan.

  7. Hm, sytuacja z Radomia jaką pani opisuje jest zwykłym przypadkiem w kraju gdzie nikogo nie straszą ani religią ani dotkliwą karą za taki „wyczyn” Doświadczyła pani tego 1 raz mimo przeżycia zapewne wielu lat w Polsce. Co to za kultura i religia w tym kraju (wszyscy to bogobojni muzułmanie), która gdyby nie przepisy,kary,strażnicy itp prowadzi do szaleństwa w oczach i postępowaniu?
    Czy warto się zatem ekscytować otrzymanym ze strachu a nie z uprzejmości krzesełkiem w autobusie?
    pozdrawiam

    • Ja się nie ekscytuję, chociaż może warto, bo jak napisałam, wagony męskie są maksymalnie zatłoczone, a te dla kobiet – nie, i rzadko się zdarza, że nie można usiąść. Fakt raz doświadczyłam tego w Radomiu, natomiast zaczepek słownych o wiele więcej, myślę, że nie tylko ja. Najczęściej jednak one zdarzają się panom pod wpływem alkoholu, to jest chyba główna przyczyna ( także przestępstw różnego rodzaju ). Poza tym, zawsze pytam, dlaczego ludzie uważają, że w krajach muzułmańskich są WSZYSCY bogobojni ??? Przecież w katolickich nie wszyscy są bogobojnie, dlaczego ma więc tak być w muzułmańskich ? Tyle tylko, że tu prawo zabrania pewnych rzeczy, a w Polsce na przykład nie. Za mieszkanie ze sobą bez ślubu zapłaci się grzechem ( i można się wyspowiadać ) , a w krajach muzułmańskich tego nie wolno robić. Być może to właśnie prowadzi ludzi do szaleństwa, tym bardziej, że coraz trudniej mężczyznom ożenić się, gdyż kobiety mają coraz wyższe wymagania, przybywa ludności, a pensje nie wzrastają. To wszystko składa się na złożony z jeszcze innych czynników problem.

      • Wagony dla kobiet są puste dlatego, że niewiele kobiet ma taką swobodę w poruszaniu „po mieście” jak mężczyźni. Wiele z nich musi po prostu poczekać na swojego „opiekuna” aby móc wyjść z domu … Czekam na wpis Pani Ewy na temat wycieczki do Abu S. Pozdrawiam z deszczowej Polski.

        • Moja wyprawa na urodziny do Ramzesa II do Abu Simbel i w ogóle cała wyprawa na tereny starożytnej Nubii, to długi temat, dlatego postanowiłyśmy z Moniką, że „pójdzie” ten materiał do naszej drugiej książki. A teraz będę pisać tu na blogu o mojej wizycie w Mahalli i moich wrażeniach z tej wizyty. Jak tylko się dorwę do pulpitu zarządzania blogiem, bo na razie Monika go zajęła, więc nie będę się z nią przepychać:-)
          Pozdrawiam,

          Ewa

          • Pani Ewo … dlaczego zaraz przepychać? … może po prostu delikatnie przesunąć, albo poprosić męża Pani Moniki aby Ją przeniósł (do sypialni, kuchni lub gdziekolwiek) :D :D :D

      • Nie można przykładać jednej miarki do wszystkich krajów katolickich. Wszyscy wiemy o odłamach w postaci choćby ewangelików, protestantów zielonoświątkowców i innych. Są też niewierzący , świadkowie Jechowy i wiele innych wyznań.
        Jest wywodząca się ze wspólnej europejskiej kultury różnorodność i nikt nikogo nie ukaże śmiercią ( kara w islamie) za zmianę religii albo nieprzestrzeganie zasad jakimi kierują się gorliwsi wyznawcy. Najwyżej ktoś nie otrzyma sakramentów. Natomiast to w jaki sposób się Pani odnosi do czynności spowiedzi i odpokutowania grzechów świadczy o nieposzanowaniu tych katolików, dla których zasady wiary są ważne w życiu i świadomie ich przestrzegają.
        Zresztą kultura chrześcijańska ewoluuje i kościół stara się nadążać za wiernymi łagodząc pewne zasady wiary. Natomiast kraje islamskie swój rozkwit przeżywały w czasach naszego średniowiecza a później to już tylko było gorzej :)

        Przecież Pani Moniko dobrze Pani wie , że za zgodą rodziny w kraju muzułmańskim narzeczeni też mogą ze sobą zamieszkać-warunkiem jest zawarcie ślubu tymczasowego z zastrzeżeniem, że seks to dopiero po „prawdziwym” ślubie.

        Natomiast tłumaczenie „szaleństwa” mężczyzn coraz większymi wymaganiami ( finansowymi) stawianym przyszłym mężom przez kobiety ukazuje całą patologię tego społeczeństwa.
        Tak naprawdę małżeństwo to dla nich transakcja kupna sprzedaży, gdzie gwarantem zapewnienia jakiś praw kobiecie jest ilość mężczyzn w jej rodzinie.

        Tutaj cały czas rozmówczynie starają się dociec jak to jest, że lepkie łapy arabskich mężczyzn trzyma w ryzach tylko strach przed karą albo zemstą rodziny kobiety a skoro w Europie nikt do ciupy nie wsadza za pomacanie damskiego pośladka to sobie można macać do woli.
        Co można pomyśleć o arabskich mężczyznach pakujących się do damskich szatni przy basenach, obmacujących kobiety i dziewczęta albo masturbujących się w wodzie? ( doniesienia z Niemiec)
        W internecie można znaleźć też ciekawe filmy gdzie mężczyźni arabscy zabawiają się zadzieraniem spódnic kobietom na ulicy albo wyzywają je od dziwek.

        • Jest sporo racji w tym, co Pani napisała napisała, Pani Małgosiu. Jednak prawda jest też taka, że w krajach islamskich powstają społeczno-religijne ruchy na rzecz reformy islamu i opracowania takiej interpretacji Koranu, która pomogłaby muzułmanom pozostawać w poszanowaniu ich prawd wiary, a jednocześnie pozwoliła żyć życiem dostosowanym do czasów współczesnych, a nie średniowiecza. Oni też mają świadomość, że wiele kwestii zawartych w Koranie nijak się ma do współczesności. W Egipcie wiele się na ten temat mówi i pisze, zwłaszcza wśród inteligencji islamskiej.
          Interpretacja Biblii też przecież ulegała wielu zmianom na przestrzeni wieków.
          Pozdrawiam
          Ewa

  8. Drogie Panie. Pisząc ten komentarz nie chciałabym być uznana za złośliwą, a raczej dociekliwą. Gdzie tu konsekwencja. Po pierwsze w jednym z wcześniejszych wpisów, opowiadacie o Egipcjaninie mieszkającym z Europejką – czyli da się. Po drugie ja też uważam, tych ludzi za strasznie wierzących (często zaczytani koranem, wielokrotnie wysławiają Boga przy najmniejszej okazji itd.) ale kłamać potrafią . Po trzecie nie piją alkoholu, ale korzystają z innych podobnie działających używek. Po czwarte nie wszystkie grzechy są wśród katolików odpuszczane np. rozwód. Po piąte pozdrawiam.

    • No i tak jest we wszystkich religiach. Co Bogu to Bogu, a człowiek jest tylko człowiekiem. Grzesznym.
      My też pozdrawiamy:-)

  9. A ja chciałabym zapytać jak to naprawdę jest z tą karą śmierci za przejście z islamu na inna religię? Słyszałam o tym wiele, ale czy to faktycznie jest prawda? Czy nie można swobodnie zmienić religii z islamu na inną i czy dotyczy to wszystkich krajów muzułmańskich czy tylko niektórych? Macie Panie jakąś wiedzę na te temat?

    • To nie jest już temat do opisywania tu na naszym blogu. Nie zajmujemy się aż tak poważnymi tematami.

      • Czy to jest aż tak poważny temat czy raczej skrywana wstydliwie ciemna strona islamu?

        Piszecie też przecież o innych trudnych sprawach jak na przykład obrzezanie kobiet. Bo to jest temat tabu w społeczeństwie egipskich choć jest powszechnie praktykowany.

        Kara śmierci ( zwłaszcza w bardziej restrykcyjnych krajach muzułmańskich) jest karą za odstępstwo od islamu , tak samo jak otwarte przyznanie się do ateizmu.

        W religii żydowskiej osobę odstępującą od judaizmu traktuje się jak zmarłą ( odprawiane są te same rytuały co przy pogrzebie)i zrywa się kontakty z tym członkiem rodziny.

        Chrześcijanie ( obecnie) nie mają problemu ze zmianą religii, nawet jeżeli jest to kościół latających taboretów. Wcześniej racja stanu też dopuszczała zmianę religii ( rody królewskie).

        Chciałam się też odnieść do odpowiedzi na mój wcześniejszy wpis.

        To prawda, że aktualnie obowiązujący kanon chrześcijańskich ksiąg był wielokrotnie zmieniany ale był też ciągle interpretowany i ewoluował.
        Kolejne encykliki i bulle papieskie wprowadzały potrzebne zmiany i poprawki. Chrześcijaństwo jest religią ewoluującą ale i z mocną hierarchią i służbami w terenie ( duchowni) wykonującymi polecenia „góry”.
        W islamie tego nie ma. Każdy imam sobie sam rzepkę skrobie.
        Co z tego, że inteligencja islamska dostrzega potrzebę zmian jak nadal obowiązują hadisy z przed wieków i są one nadal stosowane jako obowiązujące? Takim przykładem może być aktualnie obowiązujące gdzie nie gdzie pozwolenie na małżeństwo z dziewięciolatką.

        Kolejny niewinny wpis o zwykłym metrze a rozbudził tyle dodatkowych emocji:)

        • Pani Małgosiu, po raz kolejny usiłuje Pani wsadzić kij w mrowisko i próbuje wymusić na nas pisanie na tematy, na które nie chcemy i nie mamy zamiaru pisać. Widzimy z komentarzy i polubień na Facebooku, jakie tematy podobają się większości naszych Czytelników i o czym najchętniej czytają i dyskutują. A to właśnie u Pani te niewinne wpisy budzą te dodatkowe niezdrowe emocje. Zastanawiam się już doprawdy, jaka jest Pani rola w tej relacji z nami i wczytywaniu się w naszego bloga. Oraz w próbach ciągłego prowokowania nas? Służbowo? Na statek? Jeśli interesuje Panią coś szczególnie na temat islamu, a my o tym nie piszemy, to proszę sobie poszukać informacji gdzie indziej. U nas Pani nie znajdzie:-) Przez takich czytelników jak Pani, czasami odechciewa nam się pisania tego bloga.
          Pozdrawiam,
          Ewa Z.
          P.S. (specjalnie dla Pani) Parlament egipski pracuje nad ustawą o zakazie zakrywania twarzy przez kobiety. Tzn. nie będą mogły przychodzić w nikabach do urzędów, innych instytucji publicznych ani do pracy. Widocznie w Egipcie mają większą demokrację niż mamy w Polsce…

  10. Ale ja przyznaje się bez bicia, że za żadne skarby nie chciałabym mieszkać w kraju podporządkowanym jakiejkolwiek religii mimo wszystko. Jednak jestem za świeckim państwem pod każdym względem – stanowczo wolę nie być ani większością ani mniejszością religijną w państwie religijnym :-)))

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.