Nowa droga do Egiptu

Już się zaraz zabieram do opisywania moich wrażeń z pobytu w Mahalli i Górnym Egipcie, tylko najpierw muszę poinformować o czymś ważnym, być może dla wielu Czytelników naszego bloga. Właśnie odkryłam nową drogę na Półwysep Synaj i czuję się jak Vasco da Gama, który odkrył nową drogę do Indii.

Ponieważ oprócz odwiedzin rodziny stacjonującej obecnie w Mahalli, musiałam stawić się w Sharm el Sheikh, aby domknąć pewne sprawy formalne związane z likwidacją naszej firmy w Egipcie, zastanawiałam się, czy polecieć z Polski do Hurghady, a potem kolejnym lotem do Sharmu, czy polecieć jakimiś regularnymi liniami do Kairu – z przesiadką i za wysoką cenę biletu. Rozwiązanie znalazło się samo, bo właśnie wtedy, kiedy się zastanawiałam, jak dotrzeć do Sharm el Sheikh, tanie linie lotnicze Ryan Air uruchomiły nowe połączenie, z Krakowa do Ejlatu (lotnisko Ovda) w Izraelu. Do Krakowa nie mam tak daleko, a Ejlat ma przejście drogowe z Tabą na Synaju, więc zakupiłam bilet w obydwie strony za kwotę 370 PLN!!!:-) i ruszyłam nową trasą. Samolot był całkowicie wypełniony pasażerami, więc wyglądało na to, że Ryan Air trafił w potrzeby pasażerów. Leciały jakieś grupy pielgrzymkowe, bo cena biletu z pewnością jest znacznie bardziej atrakcyjna niż do Tel Avivu, część pasażerów zamierzała plażować w Ejlacie, a część wsiadła w ten sam co ja autobus transferowy, który zawiózł nas pod samo przejście graniczne do Taby. Kierowca autobusu poinformował nas, o której godzinie mamy być na przystanku, aby zabrać się na lotnisko na lot powrotny do Polski.

Na zdjęciu: drogowe przejście graniczne Ejlat/Taba

Podobała mi się sprawna organizacja całej akcji transportowej i doszłam do wniosku, że jest to jakiś sposób na spędzenie wiosennych wakacji w Egipcie, jeśli chce się koniecznie je spędzić na Synaju. Jest już cieplutko, moim zdaniem bezpiecznie, spokojnie – bo mało turystów i tanio, bo hotele oferują bardzo duże zniżki. Zwłaszcza najlepsze hotele w Tabie, bo niektóre hotele w Sharm el Sheikh wolą trzymać puste pokoje niż dać Europejczykom zniżkę. Albo wolą sprzedać tanie pakiety pobytowe Egipcjanom po to, aby potem włożyć te pieniądze w konieczny remont hotelu. Tylko trzeba to wszystko zorganizować sobie indywidualnie, bo biura podróży nie mają takich opcji w ofercie. Na przejściu granicznym Ejlat/Taba pomagała mi z bagażami para młodych Polaków (dziękuję Wam:-), którzy udawali się do hotelu Movenpick Resort Taba. Z przejścia granicznego można tam dojść pieszo w 3 minuty.

W drodze powrotnej, ponieważ na przystanku za przejściem granicznym w Ejlacie musiałam być już o 9.30 rano, postanowiłam dać się odwieźć do Taby w przeddzień mojego wylotu do Polski i przenocować blisko granicy. Zawinęłam więc na nocleg ze śniadaniem do hotelu Movenpick Resort Taba i było to moje kolejne odkrycie. Przepiękny hotel, fantastycznie usytuowany i z bardzo dobrą obsługą. Mieli wśród gości trochę Europejczyków i sporo Egipcjan, ale ci Egipcjanie wydali mi się takimi bardziej pierwszego sortu niż ci, których obserwowałam w Sharmie. Po kolacji w przeddzień wylotu poszłam sobie na hotelową plażę i leżąc wygodnie obserwowałam w ciszy przepiękny widok na Zatokę Akaba oraz rozświetlone miasta Ejlat w Izraelu i Akaba w Jordanii. Bo wszystkie te trzy miasta – Taba, Ejlat i Akaba są położone bardzo blisko siebie.

Kto więc chce skorzystać z tanich tropikalnych wakacji teraz na wiosnę, to gorąco polecam tę opcję wyjazdową. Przelot do Ejlatu i pobyt w Tabie, najlepiej w hotelu Movenpick Resort Taba. Obiecałam, że ich zareklamuję na blogu, bo są tego warci:-)

Ewa

29 Komentarze

    • Cieszę się, że nie wygląda to tak, że reklamy Movenpick nie wyssałam sobie z palca, albo nie opublikowałam jej za pieniądze. To rzeczywiście świetny hotel:-)
      Pozdrawiam

  1. W Egipcie byłam już kilka razy. W tym roku ze względu na sytuację kupiłam wakacje w czerwcu w Grecji. Po przemyśleniu ( coś mnie ciągnie do Egiptu) i rozmowach z biurem podroży okazało się że, mogę zamienić Grecję na Egipt. Z kurortów bardziej interesuje mnie Shar El Sheik, ale po przeczytaniu pani wpisu mam wątpliwości. Co by pani doradziła. Bardzo proszę o pilną odpowiedź

    • Pani Olu, z biurem podróży nie poleci Pani w tej chwili do Sharm el Sheikh. Ewentualnie tylko do Hurghady albo Marsa Alam. Do Sharmu nie ma lotów czarterowych. Musiałaby Pani sama sobie zarezerwować przez internet hotel i przylecieć do Ejlatu, tak, jak ja to zrobiłam. Polecam tę opcję. Albo pobyt w Tabie. Ja, gdybym miała przylecieć tylko turystycznie, posiedziałabym chętnie w Tabie.
      Pozdrawiam

    • Jeśli nie będzie się w Egipcie podróżować poza Synaj, to nie trzeba kupować żadnej egipskiej wizy. Dostaje się stempel do paszportu „Sinai only” z datą wjazdu. Pobyt nie może przekraczać 28 dni. Ja wykupiłam wizę w formie naklejki za 25 $ ponieważ podróżowałam po całym Egipcie a w grudniu skończyła mi się długa wiza pobytowa. Aha! Opuszczając Izrael drogą lądową (do Taby tak jest) trzeba zapłacić podatek graniczny, na który musiałam wymienić ok. 20 EUR na izraelskie szekele. W powrotną stronę płaciłam jakieś grosze po egipskiej stronie, kilka EGP.

  2. Pani Ewo pytanie, czy może Pani napisać jak dojechać z Taby do Sharm?Tylko transportem prywatnym czy jest możliwy też publiczny?

    • Publiczny niestety obecnie nie funkcjonuje. Po mnie do Taby przyjechała koleżanka Polka (ze swoim mężem Egipcjaninem), a z powrotem do Taby odwiozła mnie koleżanka Holenderka. Gdybym chciała wziąć sobie taksówkę z Sharmu do Taby, kosztowało by to ok. 400 EGP (jedzie się 3 godziny), po czarnorynkowym kursie ok. 45 $. Natomiast w Tabie, w drodze do Sharmu, jak już czekała na mnie Hania, miejscowy taksówkarz z Taby oferował mi kurs do Sharmu za 80 $. Miałam transport i nie potrzebowałam go, ale mocno przesadził z ceną.
      Pozdrawiam

  3. Witam
    Całkowicie zgadzam się z przedstawioną opinią na temat Movenpick-a, byłam 3 lata temu z przyjaciółmi – wszyscy byliśmy zadowoleni, hotel super, lepszy jak pobliski Hilton, pozdrawiam Irena Opole

    • Pani Ireno, ten pobliski Hilton w Tabie, to kompletna porażka architektoniczna! Wieżowiec wśród tak pięknego krajobrazu. Jak można było tak zepsuć ten krajobraz wstawiając tam ten budynek Hiltona!
      Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych wakacji w Movenpick:-)

  4. Ja niestety mniej optymistycznie o „nowej drodze” do Egiptu.
    Taba jest znana całkiem sporej liczbie turystów z Polski ze względu na pakiety znanych biur podróży (Itaka, Tui) dedykowane głównie tym poszukującym więcej spokoju i ciszy niż w Sharm czy Hurgadzie.
    Byłam w Tabie wielokrotnie, ostatnio w wakacje 2014 roku. W maju tegoż roku rejon ten został dotknięty ogromną powodzią kamienno- błotną, która zniszczyła mnóstwo hoteli – w tym wspomniany Movenpick. Chyba dopiero w ciągu ostatnich 5 miesięcy działa on znów na rynku. Hotele w prestiżowej Taba Heights również zniszczone. Ze względu na bardzo newralgiczną lokalizację niemal przy samej granicy z Izraelem teren ten od bardzo wielu lat jest niestety niebezpieczny. Już w 2014 samoloty nie lądowały w Tabie tylko w Sharm ze względu na bardzo duże zagrożenie terroryzmem jak również poważnymi konfliktami z Beduinami. Właśnie przy samej granicy w Tabie miał miejsce zamach bombowy w lutym 2014 roku skierowany w turystów zachodnich. Zginęły 3 osoby, kilkanaście zostało rannych. W hotelu Hilton obok Movenpicka również kilka lat wcześniej wybuchła bomba. MSZ Polski zaznaczało, że wyjazdy do kurortów w Tabie, Nuweibie i Dahabie należą do bardzo wysoko zagrożonych.
    Ponieważ kurs nurkowy robiłam właśnie w centrum nurkowym przy Hiltonie mam duży sentyment do tego miejsca, ale mimo wszystko nie ryzykowałabym twierdzenia, że jest tam bezpiecznie.
    Wyjeżdzaliśmy z hotelu do różnych baz nurkowych w Tabie i Nuweibie, również prywatnymi samochodami instruktorów i niestety był problem z policją turystyczną, która żadała paszportów, potem bez łapówek nie chciała oddać a blokad tego typu było na drodze co najmniej kilka.
    Czekam na bezpieczniejsze czasy- może biedna rafa będzie miała szansę nieco się odbudować?
    Pozdrawiam obydwie Autorki

    • Teraz to nigdzie na świecie nie ma gwarancji, że coś złego się nie przydarzy w miejscach, gdzie są turyści. Jeśli chodzi o przeloty do Taby, to je zlikwidowano chyba 4 lata temu nie ze względu na bezpieczeństwo, a z powodu braku chętnych. Ja kiedyś kupiłam bilet do Taby i tam poleciałam, bo samoloty do Sharm el Sheikh były tak nabite, że rezerwację trzeba było robić 3 miesiące wcześniej. A samolotów latało dużo. Ok. 90% tych, co przylatywali do Taby, odwożono potem autobusami do hoteli w Sharmie, ewentualnie po drodze w Dahab. A jak później w samolotach do Sharmu zrobiło się luźniej, to loty do Taby nie były potrzebne nikomu, poza tymi turystami, którzy rzeczywiście docelowo chcieli odpoczywać w Tabie. A tych nie było na tyle dużo, żeby czarterować dla nich samoloty do Taby.
      Jeśli chodzi o korupcję rozmaitych służb w Egipcie, to niestety, wierzę w to, co Pani napisała. Problem w ostatnim czasie jeszcze się nasilił i głośno mówi się i pisze o tym, że trzeba położyć temu kres. Na szczęście większość turystów nie ma zazwyczaj do czynienia z urzędnikami, więc ich ten problem nie dotyka. Dotyka zagranicznych rezydentów i cudzoziemców pracujących tam. MY możemy z Moniką napisać osobną książkę tylko na ten temat. Dlatego w sumie cieszymy się, że zlikwidowałyśmy firmą w Egipcie. Widocznie ten kryzys w turystyce był ewidentnym znakiem na to, że przyszła pora na taką decyzję. I nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło:-)
      Pozdrawiam

  5. Pani Moniko ragularnie zaglądam na pani bloga, gdyz zafascynowalam sie Egipltem rok temu, podczas moich pierwszych wakacji w Egipcie(Sharm el Sheikh).Szkoda ze obecna sytuacja nie pozwala na planowanie wczasow w tym rejonie bo gdyby bylo inaczej, pewnie jeszcze dziś wykupiłabym tam wczasy.Po perypetiach na szczescie z błednął diagnozą lekarska postanowiłam złapać oddech tam gdzie zimą jest ciepło i to był strzał w dziesiątke.Nigdy nie zapomnę letniego zapachu ogrodu w lutym, wygrzewaniu sie na słoneczku, pieknej rafy i cudownych widoków z nad brzegu morza, ech chciałoby sie to powtórzyć.Kelnerzy podczas posilkow dwoili sie i troili, oczywiscie zawsze zdarzyl sie ktos kto pracowal tak jakby za kare, ale ogolnie bylo super.Na dalsze wycieczki nie pozwalał mi wtedy moj stan zdrowia, jednak juz wtedy planowalam, że przysłym razem zabiore sie za zwiedzanie już takie konkretne, szkoda że trzeba z tego zrezygnować.
    Pani Moniko czy ostatecznie juz jest wiadomo ze nie bedzie zednych czarterow w najblizszym czasie do Sharm el Sheikh?
    Przyznam,że proponowana przez pania trasa to już coś, jednak do najprosciejszych chyba nie należy.

    • To ja, Ewa. Niestety, nie zapowiada się, aby loty z Polski, czy innych krajów europejskich szybko powróciły do Sharmu. Anglicy zapowiedzieli, że wznowią czarterowe loty do Egiptu nie wcześniej, niż w listopadzie! Ten rok jest już z pewnością dla turystyki egipskiej stracony. Ale oprócz tej opcji z przelotem do Ejlatu, próbuję opracować (na zlecenie jednego ze specjalistycznych, niszowych biur podróży) takie programy wyjazdowe, żeby jednak móc pojechać tam, gdzie w Egipcie bezpiecznie, gdzie wciąż przylatują turyści z całego świata i gdzie można obejrzeć to, co Egipt najpiękniejszego oferuje. Będę informować o tym:-)

  6. Witam wszystkich
    Pani Ewo Hilton to rzeczywiście jakaś pomyłka w tak pięknym miejscu, ale cóż…. !!??
    Czy jest tam jeszcze centrum handlowe (mam na myśli Hilton-a) ???
    Rafa koralowa przepiękna w tym miejscu (służę zdjęciami zarówno z rafy, hotelu jak również okolicy), a sam Movenpick godny polecenia.
    Pozdrawiam Irena Opole

    • Pani Ireno, nie byłam w środku w Hiltonie, ale te centra handlowe w hotelach nie funkcjonują tak, jak dawniej, bo jest za mało turystów. Wygląda to tak: jak właściciel hotelu nie pobiera czynszu za wynajem sklepu w tym trudnym teraz okresie, to niektórzy kupcy otworzyli sklepy. A jak właściciel hotelu wyciąga rękę po czynsz, to sklepy są zamknięte, bo nikt nie jest w stanie teraz zarobić nawet na ułamek czynszu.
      A zdjęcia niech spróbuje Pani załączyć do komentarza:-) Nie wiem tylko, czy da się bezpośrednio, czy za pomocą jakiegoś linku do zdjęć.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Ewa

    • Ostatnio mnie oswiecilo, bo juz w zeszlym roku lecialam z Bazylei do Sharmu z miedzlondowaniem w Istambule.Czy teraz jest rzeczywiscie tak, ze zaden samolot nie londuje w Sharmie?

  7. Zachęcona Pani wpisem sprawdziłam ceny lotów do Ejlatu i nawet sprawdziłam ceny w Movenpicku…. Ceny w hotelu naprawdę zachęcające, tak samo jak zdjęcia okolicy. Niestety ceny samych przelotów były zdecydowanie wyższe. Widocznie udało się Pani trafić naprawdę dobrą okazję. Ale będę miała to miejsce w pamięci i jeśli tylko pojawią się tańsze przeloty w dogodnym terminie to na pewno wybiorę się w tamte okolice :-)
    Bardzo interesujący wpis!

    • proponuję zapisać się na dostawanie tzw. newslettera od linii lotniczych, które Panią interesują. Ja często latam do Malagi w Hiszpanii liniami Ryan Air i właśnie z newslettera od nich dowiedziałam się o tym nowym połączeniu do Ejlatu. I zawsze też informują o aktualnych promocjach. Bo ceny się zmieniają i są bardzo różne na różne terminy wylotów.
      Pozdrawiam

  8. Dzień dobry !
    Lece do Ejlatu pod koniec października i właśnie planujemy dokładnie tak, jak Pani to opisała – pojechać z Ejlatu do Taby i tam wypocząc ;) Chciałabym zapytać odnośnie opłaty wyjazdowej z Izraela, ponieważ słyszałam, że jeśli pokaże się rachunek za pobyt w hotelu w Tabie (albo Egipcie tu właśnie są dwa niepotwierdzone źródła) to można ubiegać się o zwrot kosztów za tą opłate. Czy takie coś rzeczywiście funkcjonuje ? Czy obowiązuję tylko w wybranych hotelach w Tabie ? Chcieliśmy zatrzymać się w hotelu El Wekala :)

    • Ja miałam rachunek z hotelu w Tabie, ale nie dostałam zwrotu tej opłaty. Może dlatego, że się nie ubiegałam o to, bo nie wiedziałam, że tak można. Urlop w Tabie to dobry pomysł. Pięknie, spokojnie i bezpiecznie:-) Pozdrawiam

  9. witam czy może mi pani pomóc ?
    Lece do Eilatu ovda w dnu 7 listopad jesteśmy na lotnisku w nocy o 23 :00 nie wiemy jak dostać się do Taby od razu mamy w Tabie Hotel El welaka Resort jak tam dojechać ? i to jeszze o tak późnej porze

    • Ja przyleciałam do Ejlatu w ciągu dnia i skorzystałam ze świetnego transferu autobusem z lotniska do przejścia granicznego z Egiptem. Godziny kursowania tych autobusów były dostosowane do przylotów i odlotów samolotów z lotniska w Ejlacie. Mam nadzieję, że skoro samolot przyleci o 23.00, to załapiecie się Państwo jeszcze na ten autobus. Bilet jest tani (w szekelach trzeba zapłacić). Proszę gdzieś znaleźć rozkład jazdy tego autobusu w internecie. Gdyby jednak było za późno na autobus, pozostaje taksówka do przejścia granicznego. Najlepiej się rozejrzeć za kimś, kto też do Taby, żeby podzielić koszty. Ze mną tym autobusem jechało wówczas kilka osób do przejścia granicznego.
      W samej Tabie większość hoteli jest położona bardzo blisko przejścia granicznego i można śmiało dojść piszo, np. do hotelu Movenpick. Nie wiem, gdzie leży Państwa hotel, może trzeba będzie wziąć taxi z przejścia do hotelu, ale proszę się ostro targować i udawać, że pójdziecie pieszo, tam stoi mafia taksówkowa i potwornie zdzierają z turystów, którzy nie są zorientowani i nie mają wyboru. Na mnie czekała koleżanka z Sharmu przy przejściu i niemalże doszło do bijatyki między taksówkarzami a jej mężem Egipcjaninem! Pozdrawiam serdecznie.

  10. Pani Ewo,
    mam wykupione na koniec listopada bilety do Ejlat. Pierwotnie planowałam tam spędzić kilka dni ale niedawno odkryłam hotel Movenpick w Tabie. Porównując ten hotel z hotelami w Ejlat mocno zastanawiam się czy nie zmienić miejsca plażowania. Dlatego moje pytanie – czy orientuje się Pani jak w tym momencie wygląda kwestia przejścia granicznego (znalazłam informacje z początku roku o jego zamknięciu) oraz jak z bezpieczeństwem w Tabie?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    • Pani Karolino,
      Nie ma nas już w Egipcie od wielu miesięcy i moje informacje mogą nie być aktualne. Jeśli chodzi o plażowanie, to hotele w Tabie są o niebo lepsze niż te w Ejlacie, nie mówiąc już nawet o cenach. W Ejlacie przebywają głównie Izraelczycy i te ceny, również poza hotelami, są na ich bogatą kieszeń:-) Nocowałam w hotelu Movenpick w Tabie przed wylotem z Ejlatu właśnie i gorąco polecam ten hotel. Jest przepiękny, świetnie utrzymany i dobra obsługa. Może wyżywienie nie było zbyt różnorodne, ale wszędzie tak teraz jest – mniej gości, to i kuchnia pracuje na pół gwizdka. Nie wiem nic o tym, jakoby przejście graniczne w Tabie było zamknięte. Może było chwilowo z jakiegoś tam powodu. Proszę to dobrze sprawdzić, bo ludzie często zamieszczają dziwne informacje tylko po to, żeby coś namieszać. W samej Tabie jest bezpiecznie, ale w zasadzie życie toczy się tam na terenie hoteli. Poza hotelami nie ma nic, więc nie ma po co się szwędać:-) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego urlopu w Tabie, która niewątpliwie ma swój urok.
      Ewa Z.

    • Pani Karolino,

      Bardzo jestem ciekawa Pani relacji z pobytu w Tabie i tego, jak wyglądało przejście graniczne. Sama planuję spędzić ferie zimowe z dziećmi w Dahabie w lutym 2018 i też lecimy do Ejlatu, by stamtąd przedostać się dalej do Egiptu. Nie chciałabym, by – będąc z dziećmi – wyniknęły na przejściu granicznym jakieś nieprzyjemności, stąd bardzo byłabym wdzięczna za relację po – mam nadzieję udanym! – urlopie, jakie ma Pani doświadczenie.

      Pozdrawiam serdecznie
      Ewelina

    • Pani Karolino,

      Proszę o relację z przejścia granicznego w Tabie. Sama też mam bilety do Ejlatu na luty 2018. Planuję przejść na stronę Egipską i tam w Dahab’ie spędzić ferie zimowe z rodziną. Byłabym wdzięczna za aktualne informacje odnośnie sytuacji w Tabie po – mam nadzieję! – udanym urlopie.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Ewelina

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.