o autorach

Blog jest pisany wspólnie przez dwie autorki: Monikę Abdelaziz – córkę i Ewę Zarychta – jej matkę. Autorki od pięciu lat prowadzą wspólnie firmę w Sharm el Sheikh w Egipcie. Firma działa w branży SPA i wellness i stara się promować europejskie standardy w tej dziedzinie działalności na egipskim rynku.

4 3
Rodzinka w komplecie.

Monika Abdelaziz jest inżynierem chemikiem. W Polsce pracowała jako przedstawiciel medyczny w firmach farmaceutycznych. Udzielała się tez w działalności rozmaitych fundacji, odreagowując w ten sposób stres związany z pracą w korporacjach. Od dziecka marzyła o tym, żeby zostać pisarką i juz w wieku 8 lat publikowała wiersze i opowiadania w znanym wówczas czasopiśmie dla dzieci „Skarb malucha”. Monika wyszła w Egipcie za mąż za muzułmanina i dwa lata temu, po urodzeniu tam syna, zdecydowała się przejść na islam, który jest religią jej męża i dziecka (zgodnie z Koranem dziecko muzułmanina dziedziczy religię po ojcu).

6
W przedszkolu.

Ewa Zarychta jest z wykształcenia anglistką. Przez wiele lat pracowała jako lektorka języka angielskiego na wyższej uczelni oraz jako tłumacz języka angielskiego. Zawsze pasjonowały ją podróże, z których reportaże publikowane były w niektórych ogólnopolskich gazetach, m.in. Gazecie Wyborczej – weekendowym dodatku „Turystyka”.

8
Babcia Ewa z dopiero co narodzonym wnuczkiem muzułmaninem.

9
Mahmudek w wieku 8 miesięcy.

5

12

10
Mahmoudek podczas lokalnych atrakcji :) Wielbłąda uwielbia, jeździ na nim często, wcale się nie boi i płacze, jak się go zsadza ;)

11

113 Komentarze

  1. Witam !

    Jestem bardzo zadowolona, że wpadłam przypadkiem na tego bloga. Moja przygoda z egiptem zaczęła się 5 lat temu- w październiku planuję pojechać do znajomych do Kairu. Troszkę się obawiam ! Inaczej podrózuje się do kurortów a inaczej do stolicy! Może jakieś cenne wskazówki ? Czegoś mam się obawiać? Jade do dwóch kolegów , z którymi mam stały kontakt. Pracują i żyją w 6 October City. Szkoda, że z Polski są tak słabe połączenia do Egiptu jeżeli leci się na własną rękę. Pozdrawiam!
    Justyna !

    • Witaj, najlepiej chyba lecieć przez Rzym. Ja latam zazwyczaj Allitalią, są najkrótsze przesiadki i w miarę wygodne przesiadki w Rzymie. W Kairze musisz uważać na skromny ubiór, najlepiej długie spodnie, i długie rękawy, nie tak jak w kurortach. Zbyt swobodny ubiór na prawdę może Cię narazić na zaczepki, a w najlepszym razie na dziwne spojrzenia. Pewnie i tak będziesz przyciągać uwagę. Ja w Kairze często noszę chustę, chociaż nie jestem muzułmanką, ale robię to dla swojego komfortu psychicznego. Uważaj na ulicach na samochody. Dla mnie przejście z jednej strony ulicy na drugą to survival, walka o przetrwanie, Egipcjanie są zahartowaniu w przebieganiu między jadącymi samochodami. Nie przeraź się ilością śmieci na ulicach, cóż Egipcjanie tak po prostu mają. Koniecznie odwiedź Chan all-Chalili. Powodzenia w podróży :)

  2. Witam
    Właśnie miesiąc temu poznałam Egipcjanina i cały czas z nim utrzymuje korespondencje . Nie wiem tylko na ile moze sobie pozwolić kobieta pisząc z mężczyna w Islamie ? Jestem chrzescijanka ale nie neguję zadnej religii. Jestem bardzo tolerancyjna , ale obawiam sie własnie podejścia męzczyn do kobiet .Czytałam troszke o ubiorze o traktowaniu kobiet i nie podoba mi się pozwolenie bicia kobiet . Nigdy w zyciu nie uderzył mnie żaden mężczyzna i nie wyobrazam sobie tego , a musze przyznac , że charakter mam czasami nieznosny . Mam juz dorosłe dzieci i nie wiem czy jego zamiary wobec mnie sa szczere . jak mam to sprawdzić ? Przepraszam, ze o to pytam ale jak weszłam przypadkowo na Waszego Bloga pomyslałam, ze mi w jakiś spsób pomozecie . Będę bardzo wdzieczna .
    Z szacunkiem
    Sandra

    • Pani Sandro, a gdzie Pani przeczytała o pozwoleniu na bicie kobiet?!
      Pozdrawiam serdecznie

      • Pani postępowanie jest mocno nie fair. Ja rozumiem, że przyjęła Pani Islam, ale to oznacza, że trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i być obiektywną, a nie tylko pisać o dobrych stronach i unikać tych niewygodnych. Tym bardziej, że nie napisałem w swoim komentarzu żadnego słowa ‚od siebie’, a tylko zacytowałem kawałek Koranu.

        Swoją drogą, my (ja i żona) również jesteśmy wielkimi entuzjastami krajów muzułmańskich i arabskich (oraz ich wkładu w rozwój cywilizacji – szczególnie tego sprzed paruset lat), lecz nie staramy się patrzeć na nie bezkrytycznie.

        Pozdrawiam i może być Pani pewna, że więcej już nic nie napiszę, ani też nie zajrzę na Pani bloga.

        • No cóż, każdy przytacza takie cytaty, jakie mu akurat pasują na poparcie jego tezy. Nie zamierzam tu prowadzić z Panem wojny cytatowej i przytaczać swoje, inne cytaty. Tym bardziej, że już Pan na tego bloga nie zajrzy:-) Życzę zatem innej, przyjemniejszej, a mniej denerwującej lektury.
          Pozdrawiam

    • Pani Sandro, doradzam dużą ostrożność i nie chodzi tu o używanie przemocy wobec kobiet, ale…Egipcjanie to są oszuści, kłamcy i dobrzy aktorzy

  3. Witam, świetny blog, czytam i nie mogę się oderwać! Cóż za lekkość pióra! Bardzo merytoryczne artykuły :)
    Ja mam takie małe offtopowe pytanie, jak to jest w Egipcie z pracą dla obcokrajowców? Rozważam przeprowadzkę do Kairu, jednak jeszcze nie mam żadnego wyższego wykształcenia, jednakże władam świetnie językiem angielskim, czy mam jakieś szanse na porządną pracę w stolicy?
    Pozdrawiam serdecznie xx

    • Obawiam się, że sam język angielski nie wystarczy, żeby dostać pracę w Kairze:-( Trzeba by jeszcze mieć jakieś umiejętności, w których byłaby Pani lepsza niż Egipcjanie, wśród których jest teraz duże bezrobocie i wiele osób szuka pracy. A oni dobrze posługują się językami obcymi. Poza tym, Egipt bardzo chroni teraz swój rynek pracy i wszyscy obcokrajowcy pracujący bez ważnej wizy i zezwolenia na pracę (które bardzo trudno załatwić), są wyłapywani i deportowani do swojego kraju. Pisałam już o tym wcześniej na blogu. Mało pocieszająca odpowiedź:-(
      Ale pozdrawiam serdecznie:-)

    • Witaj Marto,

      już rok czasu minął od Twojego komentarza, ale zastanawiam się czy spełniłaś swoje plany, poniważ aktualnie mam taki sam zamiar jak Ty, tylko że posiadam wykształcenie wyższe.

  4. Witam.
    Jestem bardzo zadowolona, że przypadkiem trafiłam na ten blog. Przeczytałam go już „od deski do deski” i mam niedosyt, czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Świetnie się go czyta, jak dobrą książkę, wprost ciężko się od niego oderwać.
    Pozdrawiam wspaniałe autorki.

    PS. Jak wygląda obecna sytuacja w Egipcie? Wybieram się niedługo na urlop, a od 4 lat jeżdżę do Marsa Alam (zakochałam się w tamtejszych rafach) i ciężko jest mi wybrać inne miejsce.

  5. Witam Pani Moniko i Pani Ewo,

    Wpadłam na waszego bloga przypadkiem kilka dni temu i już zapisałam go sobie w „ulubionych”. Jestem od niedawna żoną muzułmanina (niezbyt praktykującego), ja jestem katoliczką (od dawna świadomie nie praktykującą), mieszkamy w centralnej Polsce.
    Dziękuję za piękny, poprawny język polski, którym piszecie Panie bloga, ponieważ umiejętność poprawnego pisania niestety dziś zanika.
    Dziękuję też za obiektywizm i szacunek dla innych religii i nacji.
    Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego :)

    • Nie daję rady odpowiadać na wszystkie prośby o prywatny kontakt. Proszę mi uwierzyć, zrozumieć i wybaczyć:-)
      Pozdrawiam

    • wszystko jest szczegółowo podane na www konsulatu polskiego w Kairze. Przepisy się zmieniają, więc nie czuję się aktualnie ekspertem.

      Pozdrawiam,

      Monika

  6. Witaj Moniko, bardzo fajny blog szczególnie dla osób wybierających się do Egiptu. Jeśli możesz napisz proszę parę słów o aktualnym odczuciu bezpieczeństwa oraz o cenach życia w Kairze. dostałem propozycję kontraktu i zastanawiam się czy wyjazd z dziećmi do Kairu jest bezpieczny i uzasadniony :)

  7. Witam !

    Przez przypadek natrafiłam na Pani bloga :) szukając informacji o związkach polki z muzułmaninem. Pragnę zakupić Pani książkę i przeczytać. Wszyscy moi znajomi obawiają się i odradzają mi jakichkolwiek kontaktów z arabami. Bo mają o nich złe zdanie… Ja jestem osobą bardzo tolerancyjną religijnie i nawet fajnie jest poznać kulturę czy religię innych ludzi. Bardzo pozytywnie wciągnął mnie Pani blog :) Ja teraz w listopadzie lęcę do Włoch by pozwiedzać a przy okazji spędzić kilka dni z muzułmaninem .Nasze pierwsze spotkanie. Czuję, że to dobry człowiek. Tyle piszemy i rozmawiamy na skype. Mam nadzieje , że mile spędzimy go i poznamy się bliżej. Jeszcze raz dziękuję za super bloga Pani Moniko ;)

  8. Witaj, jestem pol arabka a pol polka ale mieszkam w Jordanii, podoba mi sie to ze uczysz polakow o Islamie i arabskich krajach, pozdrawiam :)

  9. Witam Pani Moniko
    Cały czas usiłuję ,,przykleić ” Panią do jakiegoś miejsca lub zdarzenia , skądś Panią znam ale nie mogę sobie przypomnieć …
    Czy czasami nie pracowała Pani kiedyś jako public relations w hotelu Aqua Blu w Sharm el sheikh , tak mi się wydaje …
    Serdecznie pozdrawiam
    Honorata

    • Zgadza się Pani Honorato. Pracowałam jako PR w hotelu Aqua Blue w Sharm el el Sheikh, więc musiałyśmy się tam właśnie spotkać.
      Równie serdecznie pozdrawiam Panią:-)
      Monika

      • Tak właśnie myślałam :) Pokłóciłam się z rodziną o to :) Mam pamięć do twarzy , bardzo była Pani pomocna , i szkoda że już Pani tam nie ma :( Byliśmy niedawno znowu w Aqua Blue , przydałaby się ktoś taki jak Pani …
        życzę wszystkiego najlepszego dla całej rodziny :)
        pozdrawiam

Odpowiedz na „~agaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.