Pustynne życie – wady i zalety

Pięknie się mieszka na Synaju, gdzie widoki zapierają dech w piersiach, zdają się być tylko moje. Zachodzące w górach słońce, kopuła ulubionego, przepięknego meczetu, morze zaraz za piaszczystym pustkowiem. Spokój panujący przed zmrokiem, palmy kołyszące się na wietrze…jest przepięknie…Ale bywają też dni, kiedy już tak pięknie nie jest….bo…nic nie widać. Tak jest właśnie teraz, kiedy pustynny klimat pokazuje swoje naturalne, ale mniej przyjemne oblicze. Mamy już czwartą dobę burzy piaskowej, potworny wręcz upał, chociaż zapowiadano ochłodzenie. Wszystko wygląda jak spowite mgłą, nie widać moich gór, samochody pokryte są pyłem, a idąc, lepiej nic nie mówić, aby potem piasek nie zgrzytał w zębach. Do tego nie ma benzyny. To już 4 doby. Wojsko pilnuje stacji benzynowych i nie wpuszcza na nie samochodów, aby uniknąć bijatyk przy dystrybutorach. Gdy podjedzie jakaś mała dostawa, kierowcy wpuszczani są pojedynczo, a paliwa starcza dla niewielu. W związku z tym podrożały taksówki – ci, którzy upolowali benzynę, kupili tę drogą, czyli 95. Ale dziś mój znajomy taksówkarz nie dojechał po mnie, bo zabrakło mu nawet tej luksusowej. Zazdroszczę tym, którzy mają wielbłądy. Oni spokojnie poruszają się wszędzie, a tym wspaniałym i wytrzymałym zwierzakom nie przeszkadzają nawet ekstremalne warunki pogodowe. Wielbłądem też można podjechać do pracy, nawet się nad tym zastanawiam – jeśli nie dotrze szybko paliwo. Wielbłądzia taksówka jest fajna i ekologiczna :)

16 Komentarze

  1. Witam obie Panie Pisarki :)
    Kilka słów ode mnie. Jakiś czas temu natrafiłam przypadkiem na Wasz blog i muszę napisać, że jestem jego stałą czytelniczką. Jako zakochana w krajach arabskich (niestety jeszcze nie byłam w Egipcie) bardzo podobają mi się wstawiane przez Was wpisy i pokazywanie życia tam „od kuchni”.
    Z pełnym podziwem obserwuję życie Pani Moniki z egipcjaninem, i to, że łamie stereotypy małżeństwa z ‚arabusem, który pewnie ją zniewoli, zabierze dzieci i w ogóle zamknie w domu.’ Bardzo fajnie, że pokazujecie, że nie każde małżeństwo może się tak skończyć.
    Jednocześnie chciałabym Wam przekazać, żebyście się Panie nie przejmowały wrednymi komentarzami na Waszym blogu bo zawsze znajdą się idioci, który z zazdrości lub braku wiedzy opluwają wszystko i wszystkich dookoła.
    Jeśli mogłabym zamieścić tu pewną uwagę jako Wasza stała czytelniczka, to miło byłoby zobaczyć na Waszym blogu więcej zdjęć. Nie tyle Was, jako rodziny (co oczywiście też byłoby miłe :) ) ale ogólnie życia w Egipcie, ulic, ludzi, zwierząt.
    Pozdrawiam serdecznie i oby tak dalej :)

    • Pani Kasiu, nauczyłyśmy się już, w ciągu ponad półtora roku prowadzenia tego bloga, wielu cennych rzeczy jako autorki: jak radzić sobie z komentarzami, jak nie odejść za daleko od przyjętego profilu tematycznego bloga (choć nacisków jest wiele), jak utrzymać poziom językowy wymiany poglądów i nie pozwolić zrobić z tego bloga karykatury. Zamiary mamy ambitne i niełatwo damy się od nich odwieść:-)
      Cieszymy się bardzo, że mamy tak duże grono stałych Czytelników, takich jak Pani, którzy życzą nam wiele dobrego. Co jakiś czas pojawia się nowa grupa czytelników (celowo napisałam małą literą), jak np. wczoraj, kiedy dzięki Onetowi „odkryła” naszego bloga spora ilość tych, którzy zainteresowali się tematem ściągnięcia przez ratownika majtek turystce. Jak widzimy, jakie zdanie Onet „wrzuca” na swojej pierwszej stronie z linkiem do naszego bloga, to od razu wiemy z góry, jakiego typu czytelników nam przybędzie i jakie będą komentarze. Wczoraj się nie pomyliłyśmy, dlatego większość komentarzy znalazła się w spamie, część w koszu:-(
      Pozdrawiamy serdecznie

  2. Czytałam, ze w Hurghadzie powstała korporacja skupiająca same panie taksówkarki ;) Przyznam, że chętnie skorzystam – mam nadzieję, ze tam akurat benzyna będzie

  3. Witam.Ja tez nalogowo czytam tego bloga od stycznia.Barwnie opisane problemy i zjawiska dnia codziennego.Egzotyczne.Pozdrawiam i czekam na kolejny post.

  4. Witam
    Ja jestem tu pierwszy raz i to co mnie ujmuje to kultura wobec wszystkich tu odwiedzających :) Nigdy nie byłam w krajach arabskich ale myślę, że są piękne ze swoją daleką mi kulturą i architekturą :) Odwiedzić bym chciała czy byłabym zdolna tam zamieszkać …hm, zdecydowanie nie ale to tylko i wyłącznie przez kulturę tych krajów i religię i nie chodzi mi o fanatyzm lecz ogólnie …Jestem osobą niewyznającą żadnej wiary i łamiącą wszystkie narzucone przez człowieka zasady które mają na celu podporządkowanie :) Ale taką burzę piaskową chciałabym zobaczyć na własne oczy …Bardzo ładnie pani pisze :) co sprawia, że czytanie jest bardzo przyjemne :)

    • Jakby tak zebrać statystyki, przynajmniej z komentatorów naszego bloga, to mogłoby się okazać, że Polska nie jest krajem katolickim w takim stopniu, jak się przyjmuje… Co ciekawe, ci ateiści i agnostycy wypowiadają się w kulturalny sposób, a ci głęboko wierzący….. no cóż… można poczytać:-)

      • Bo w brew temu co Polska osobie próbuje mówić na głos ustami ludzi, którym się wydaje że nas reprezentują i to jeszcze w swoim mniemaniu godnie, to Polska nie jest krajem katolickim :) Czasem źle zrozumiana miłość może przynosić więcej złego niż dobrego człowiekowi i ludziom go otaczającym :)

        Ludzie nie mogą zrozumieć, że nic z ich zdania na dany temat jeśli człowiek którego to dotyczy dokonał sam wyboru. Staram się pamiętać o tej zasadzie, że każdy ma prawo do odczuwania szczęścia po swojemu :)
        Pozdrawiam :)

        • Jest jest i zawsze będzie, tylko teraz to „niemodne” być katolikiem, za to na top’ie jest ujadać na kościół, a utożsamianie się z jakąkolwiek religią jest wręcz traktowane w Europie niczym ciemnogród. Mimo to, chociaż nie 92% katolików, jak wynika z obliczeń Watykanu, gdzie liczy się wszystkich ochrzczonych, to mimo wszystko 40% Polaków uczęszcza w niedziele na mszę co najmniej raz w miesiącu. Jeżeli doliczysz do tego „niepraktykujących”, to okazuje się, że katolików jest w Polsce ok. 60-70%, tak więc Polska była, jest i będzie katolicka, gdyż większość obywateli to katolicy.

      • To co Pani mówi o głęboko wierzących to prawda, jednak działa w obydwie strony – zarówno w stronę katolików jak i muzułmanów, chociaż katolicy przynajmniej nie podrzynają ludziom gardeł w imię Boga, nie wysadzają się z tej okazji w powietrze, chociaż podejrzewam, że i te czasy do nas wrócą bo historia nigdy nie kłamie i lubi się powtarzać:

        W IX wieku to muzułmanie byli „wyższą kulturą” która z pogardą patrzyła na chrześcijański świat, który niczym dzicz wylał się na kraje arabskie doprowadzając do 300 lat krucjat mających na celu złupienie tego jakże bogatego i na tamtą epokę rozwiniętego świata, przy wykorzystaniu fanatyzmu najsłabszych jednostek. Teraz role się odwróciły i to Europa jest tym bogatym i rozwiniętym światem gotowym do złupienia przez hordy religijnych fanatyków, a raczej ludzi, którzy nimi sterują. Jedyne co nam pozostaje po tej stronie morza Śródziemnego, to to, że niczym Salah ad-Din al-Ajjubi, przegonimy fanatyków i ocalimy resztki naszej kultury przed wysadzeniem, takim jakie ISIS praktykowała np w Palmyrze.

        Kończąc już męki ludzi nie znoszących historii, faktem jest, że czy to Polska, czy Egipt, czy Europa czy Afryka, czy jakiekolwiek miejsce na ziemi ma swój urok, swoją magię i jest piękne na swój sposób. To czy uda się to zauważyć, zależy jedynie od człowieka i ludzi którzy dane miejsce zamieszkują.

  5. Pytanie: co jest przyczyną braku benzyny? Burza piaskowa czy jakiś mały wewnętrzny kryzys?
    Pytam, bo za miesiąc wybieram się do Sharm i wolę być przygotowana na różne ewentualności ;)

    • Ja kupowałam w Kairze. W Sharmie może być problem, bo tu zaopatrują się w kostiumy kąpielowe głównie turystki.
      Pozdrawiam

  6. W zeszłym roku widziałam burkini Sharm w jednym ze sklepików na głównym deptaku (niedaleko Hard Rock Cafe).
    Ale z tego co widzę to taki kostium spokojnie dostaniesz w sklepach sportowych w Polsce. Sprawdź w sklepach internetowych.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.