Świetny artykuł po lekturze naszej książki

„Księżyc zza nikabu”, czyż może być bardziej niepokojący a zarazem ciekawszy tytuł w czasach, gdy…..”

„Im bardziej ktoś się dziwi, jak można w dzisiejszych czasach przejść na islam, tym bardziej zalecam mu przeczytanie tej książki. Po jej przeczytaniu w miejsce zdziwienia postawi sobie zrozumienie i będzie to zrozumienie nie tylko decyzji Moniki, ale także postęp w rozumieniu świata, w którym żyjemy, a który jest złożony i tajemniczy. Czytając powinien tylko pamiętać o tym, że nie jest ani niczyją, ani niczyją zasługą, że urodził się w tym, a nie innym miejscu i czasie, społeczeństwie i religii, jako syn czy córka wielkiej rodziny ludzkiej. Wszyscy urodziliśmy się pod tym samym słońcem i księżycem, a księżyc, jak wiadomo, ma dwie strony, widoczną i niewidoczną, „jasną i ciemną”.

Także księżyc jako symbol religii muzułmanów. Zachęcamy do przeczytania całego artykułu pt. „Księżyc zza nikabu” czyli o różnych obyczajach pod tym samym słońcem, napisanego przez Elżbietę Binswanger-Stefańską na portalu Sofijon

http://www.sofijon.pl/module/article/one/1217

Do napisania tego artykułu zainspirowała autorkę lektura naszej książki, ale treść artykułu wybiega daleko poza analizę faktów przytoczonych przez nas w „Księżycu….”. Pani Elżbieta podeszła do tematu z szerokim, naukowym wręcz, charakterystycznym dla niej rozmachem i postawiła pytania, które aktualnie stawiają sobie wszyscy ludzie na wszystkich kontynentach:

Czy mamy do czynienia ze „zderzeniem cywilizacji”?
Czy Europie grozi islamizacja?
W jakim kierunku zmienia się świat?
Na czym polega wzajemne przenikanie się kultur, opisywane przez nas w „Księżycu zza nikabu”?

Mądra, rzetelna i bardzo profesjonalna analiza tematu. Artykuł, który koniecznie powinni przeczytać nie tylko fani naszej książki, ale i ci hejterzy, którzy nas cały czas obserwują i próbują zaczepiać. A może właśnie oni przede wszystkim.

7 Komentarze

    • Wkrótce będą, tylko jakoś zawodowo muszę wszystko poukładać, bo już dostałam nową świetną pracę, a muszę jednocześnie być jeszcze w starej „robocie”, którą już wypowiedziałam. Tak więc, pracując jednocześnie w dwóch miejscach, ciężko jest coś dodatkowo jeszcze zrobić:-) W tematów mam już mnóstwo w zanadrzu, tylko czasu brak.
      Pozdrawiam z Berlina:-)

    • Zapewniam, że nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie:-) Pozdrawiam i obiecuję, że wkrótce napiszę.

  1. Czesc Monika!
    Wlasnie czytalam reportaz o Tobie na onecie :)
    Ciesze sie bardzo, ze prowadzisz wspaniale zycie ze swoim mezem i odnalazlas cos co sprawia, ze jestes szczesliwa!

    ja sama bylam i pracowalam w Egipcie przez tylko 3 miesiace, w Hurghadzie , to bylo 3 lata temu i teraz jestem w USA i powiem Ci ze bardzo tesknie za ta kultura, za ludzmi i ich wartosciami! Mam tutaj grupe przyjaciol arabow, niektorzy chrzejscijanie, niektorzy muzulumanie, ale oczywiscie wszyscy najbardziej pomocni na swiecie. Pewnie Tobie tez jest przykro to co ludzie mysla o tej kulturze, ale powiem Ci szczerze ze tak naprawde jakbym nie poznala moim arabow znajomych to nikt inny by mi nie pomogl, a bylam na ulicy.

    Zycze powodzenia!
    Trzymaj sie
    Salam!

    • Dzięki:-) Ja też wszystkiego dobrego życzę, wśród życzliwych ludzi. A gdzie ten reportaż konkretnie był na Onecie? Jakiś stary tekst? Możesz podać link?

Odpowiedz na „~alaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.