Bad news & good news

Drodzy Czytelnicy,

Większość z Was zapewne zmartwi ta wiadomość, dlatego czujemy się zobowiązane złożyć tu na blogu wszelkie wyjaśnienia dotyczące tej kwestii. Otóż zdecydowałyśmy zakończyć pisanie tego bloga, z powodów, które są niezwykle dla nas istotne: po pierwsze – skończył nam się temat, który na bieżąco tu opisywałyśmy, po drugie – z powodu dużych zmian w planach życiowych, nie będziemy dysponować czasem, który do tej pory poświęcałyśmy na regularne robienie wpisów na tym blogu.

Zakończył się, przynajmniej na dłuższy czas, egipski etap naszego życia. Firma prowadzona przez nas w Egipcie jest już zamknięta, działalność zakończona, turystyka egipska w fatalnej kondycji i nie rokującej dobrze na długi czas. Mama – współautorka naszego bloga i książki – już od kilku miesięcy przeniosła swoje sprawy egipskie do Europy, będzie spędzać sporo czasu w swojej ukochanej Andaluzji w Hiszpanii i będzie zajmować się sprawami swojej i mojej kariery publicystycznej. Mamy w planach wydanie trzech kolejnych książek: jeszcze w tym roku mojej książki o traumatycznych losach kilku kobiet (opartej na faktach), książki mojej mamy ze zbiorem reportaży z podróży do różnych krajów świata – te dwie książki już mamy gotowe, oraz przygotowaniem do wydania naszej drugiej wspólnej książki o Egipcie, którą chciałybyśmy wydać w przyszłym roku. Mama planuje, jeśli sytuacja polityczna i społeczna na to pozwoli, wyjeżdżać do Egiptu, aby pokazywać prawdziwym pasjonatom turystyki miejsca, które ją w Egipcie oczarowały, m.in. oazy na Pustyni Zachodniej oraz Nubię w Południowym Egipcie. Będzie pilotem grup do Afryki Północnej organizowanych przez specjalistyczne polskie biuro podróży MK Adventure (www.mkaventure.pl), które to biuro gorąco Państwu polecamy.

Ja, po kilkumiesięcznych nieudanych próbach znalezienia dobrej pracy w Kairze, postanowiłam przenieść się na stałe do Niemiec. Oczywiście mój mąż Ayman i synek Mahmoud przenoszą się ze mną. Mahmoud będzie musiał zacząć uczyć się już czwartego języka. Sądzę, że da radę, bo dziecko jest bystre i chłonne wiedzy, i w europejskich warunkach rozwinie skrzydła:-) Mąż, ze swoimi kwalifikacjami, też nie powinien mieć problemów ze znalezieniem dobrej pracy w Berlinie. Tam właśnie zamierzamy się osiedlić. A ja, ze swoim wykształceniem, bogatym zawodowym doświadczeniem oraz znajomością kilku języków obcych, w tym arabskiego i z certyfikatem zaawansowanej znajomości języka niemieckiego (Zertifikat Mittelstufe), będę mogła podobno przebierać w najlepszych ofertach pracy, a nawet grymasić jak księżniczka:-) Mam też ogromną nadzieję, że nowa praca, którą zamierzam podjąć w Berlinie, dostarczy mi fascynujących tematów do napisania kolejnej książki.

Teraz ta najlepsza wiadomość: ponieważ jesteśmy już w Polsce – ja po drodze do Niemiec, będziemy miały okazję spotkać się z Państwem obydwie osobiście, podczas naszego spotkania autorskiego, które odbędzie się dnia 6 maja w Warszawie o godz. 18.00 w księgarni Matras przy Al. Solidarności 113. Serdecznie zapraszamy na to spotkanie, będziemy podpisywać na nim naszą książkę „Księżyc zza nikabu” (książkę będzie można też kupić tam na miejscu w Matrasie) i będziemy mogły odpowiadać na pytania Czytelników, zarówno te zadane publicznie, jak i „w cztery oczy”.

Każda z nas będzie kontynuować pisanie felietonów w portalu naTemat.pl:
monikaabdelaziz.natemat.pl
ewazarychta.natemat.pl

oraz liczymy na kontakt z Państwem na naszym funpagu www.facebook.com/ksiezyczzanikabu
Tam będziemy zamieszczać informacje o naszych publikacjach, spotkaniach autorskich i dalszych losach zawodowych, związanych z pisaniem. Mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać kontakt z większością naszych Czytelników, których sobie bardzo cenimy, bo to właśnie oni przyczynili się do niewątpliwego sukcesu tego bloga, o czym świadczą statystyki wizyt na blogu.

Monika

Do zobaczenia 06 maja w Warszawie. Pozdrawiamy serdecznie,
Monika Abdelaziz i Ewa Zarychta