Trochę poezji zamiast prozy egipskiego życia

Dzisiejszy wpis jest inny niż wszystkie dotychczasowe na tym blogu. Nie my jesteśmy jego autorkami. Dziś zamieszczamy tu wyjątkowy dla nas komentarz. Jego autorką jest nasza stała Czytelniczka Pani Maria, która zadedykowała nam swój wiersz, w poetycki sposób opisujący, jakich przeżyć dostarcza jej lektura naszego bloga:

Schodami do nieba…..

Marzenie mam jedno od wielu lat

by poznać ten piękny szeroki świat.

Krople rosy na łące

Tańczący w górach wiatr

i piach na pustyni.

Cudowny jest mój świat.

Tam na biegunie Eskimos w igloo śpi,

biało jest wszędzie, nie zimno mi.

W Australii kangur swe dziecko w torbie ma,

ach, jak cudownie, chciałabym tak i ja.

Mur Chiński, terakotowa armia, przy grobie cesarza śpi,

jak cicho wszędzie, och, jak dobrze mi.

Król chciał być nieśmiertelny, pozostał Nemrut Dag.

Nic nie znaczący pomnik.

Wiadomo, nie da się tak.

Daleko posąg Buddy, jeszcze dalej ja,

biegnę piramidą do słońca, jak wiatr i mgła.

Zamykam oczy i marzę, bo marzenia takie mam,

nic na to nie poradzę, chciała bym być tam.

Maria

P.S. Pani Maria, również w formie wiersza, skomentowała ostatni (3) wpis o życiu europejskich emerytów w Sharm el Sheikh. (patrz: komentarze)

Serdecznie dziękujemy Pani Mario.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.