Wiersz dla brata

Ten wiersz napisała Monika swojemu dużo młodszemu bratu, kiedy przyjechała pierwszy raz do Polski na urlop z Egiptu.

Zapach ołowków….
Zimą,lub w środku lata…
Oto jest pokój mojego brata.
Cudowne cieplidełko tam na nas czeka
I kubek ciepłego mleka.
Gdy za oknem zimnidło doskwiera,
W środku smerfności atmosfera.
Telewizor na szafie wysoko stojący,
aby ktoś nie potrącił niechcący,
wspaniałe nam wyświetla programy,
gdy nic do roboty nie mamy.
Miękisz-chłopak nie do zdarcia,
od lat w smutku udziela wsparcia.
Kto raz był w pokoju Antosia,
Temu tez w pamięc zapadła Zosia.
Zegar w nocy tak głośno tyka,
Że watę do uszu wpychać musi Ika.
Lecz kiedy do Polski ponownie przybędzie,
Bez wizyty tam się nie obędzie:)

Miękisz i Zosia to pluszowe przytulanki Antosia (mój dopisek)

Ewa Z.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.